Już tylko trzy kolejki pozostały do zakończenia ligowego sezonu w Hiszpanii. W najbliższej serii spotkań powinno dojść do oficjalnej abdykacji mistrza kraju z poprzedniego sezonu – Realu Madryt. Jego sukcesorem niemal na pewno zostanie FC Barcelona. Poznamy również drużyny, które wyraźnie zniwelują swoje szanse na utrzymanie w La Liga.
Trzy pojedynki zostaną rozegrane w sobotę, natomiast pozostałe siedem odbędzie się w ostatni dzień weekendu.
Sobota
godz. 20:00
Osasuna – FC Sevilla
W pięciu ostatnich meczach Osasuna zdobyła tylko jeden punkt, co spowodowało, że spadła na 17. pozycję w tabeli i wciąż musi walczyć o utrzymanie. W sobotę o punkty nie będzie jej jednak łatwo, ponieważ do stolicy prowincji Nawarra zawita, trzecia obecnie, Sevilla. To właśnie utrzymanie tej lokaty jest dla piłkarzy ze stolicy Andaluzji jedynym priorytetem. Na nieszczęście klubu z Pampeluny, podopieczni Manolo Jimeneza po kilku tygodniach bardzo słabej gry odbudowali swoją formę, wygrywając w dwóch poprzednich kolejkach.
Deportivo – Getafe
Przed dwoma tygodniami w Getafe doszło do zmiany trenera. Victora Munoza zastąpił legendarny, były zawodnik Realu Madryt Michel. Postać nowego szkoleniowca na tyle zmotywowała piłkarzy z przedmieść stolicy Hiszpanii, że w ostatniej kolejce odnieśli pewne zwycięstwo i oddalili się od strefy spadkowej. W sobotę czeka ich trudny wyjazd do A Corunii, gdzie zmierzą się z Deportivo. Podopieczni Miguela Lotiny wciąż walczą o grę w europejskich pucharach i dzięki zwycięstwu w 36. kolejce mogą uczynić duży krok w kierunku realizacji tego planu.
godz. 22:00
Villarreal – Real Madryt
W najciekawszym sobotnim spotkaniu Villarreal zmierzy się na El Madrigal z Realem Madryt. Przed tygodniem „Żółta Łódź Podwodna” w ostatniej chwili przekreśliła szansę Barcelony na celebrację mistrzowskiego tytułu już po 35. kolejce. Teraz, może w aktywny sposób sprawić, że koronacja „Dumy Katalonii” zostanie odłożona w czasie tylko na tydzień. Aby tak się stało drużyna prowadzona przez Manuela Pellegriniego musi przynajmniej zremisować i wówczas Barca już przed rozpoczęciem swojego niedzielnego pojedynku z Mallorcą będzie mistrzem. Taki scenariusz wydaje się bardzo prawdopodobny, ze względu na słabą dyspozycję „Królewskich” w ostatnich dwóch spotkaniach – zero punktów i aż dziewięć straconych goli.
Niedziela
godz. 17:00
Espanyol – Athletic
Po środowej porażce w finale Pucharu Króla Athletic czeka kolejna konfrontacja z drużyną z Barcelony – Espanyolem. Po wspaniałej serii czterech zwycięstw z rzędu i opuszczeniu strefy spadkowej Katalończycy w dramatycznych okolicznościach przegrali w Madrycie z Atletico 2:3. Tym samym „Papużki” nie zagwarantowały sobie jeszcze utrzymania. Mogą to jednak uczynić w sobotę, ponieważ zespół z Bilbao po wysokiej porażce z Barceloną będzie w słabszej dyspozycji zarówno fizycznej, jak również psychicznej. Zdobycie pucharu było w końcu dla Basków głównym celem w tym sezonie.










