W ciągu najbliższego weekendu w Hiszpanii odbędzie się 19. kolejka La Liga. Tym samym kluby będą już w połowie drogi do sfinalizowania sezonu 2008/2009.
W zestawieniu trudno doszukać się spotkań rangi klasyka czy po prostu hitu kolejki. Dwa mecze zostaną rozegrane w sobotę, natomiast osiem w niedzielę.
Sobota
Barca blisko rekordu
Inauguracja półmetka sezonu nastąpi na Camp Nou, gdzie FC Barcelona podejmie Deportivo La Coruna. Podopieczni Guardioli już kilka tygodni temu zapewnili sobie nieoficjalne mistrzostwo rundy jesiennej. Jednak powielanie punktów, które pozwolą na budowę jeszcze większej przewagi nad rywalami, powinno być wystarczającą motywacją do zwycięstwa po raz siódmy z rzędu. Jeśli Barca zdobędzie w sobotę przynajmniej jeden punkt, to wówczas poprawi rekord należący do Realu Madryt w ilości zdobytych punktów w połowie sezonu. Sobotni rywal „Blaugrany” prezentuję się do tej pory przyzwoicie, ponieważ zajmuje siódme miejsce. A mogłoby być jeszcze lepiej, gdyby Deportivo zdobywało więcej punktów na wyjazdach. W meczu z liderem o poprawę bilansu spotkań na boiskach rywali będzie niezwykle trudno.
Jednostronny mecz w Andaluzji?
W drugim sobotnim spotkaniu Sevilla FC spotka się z Numancią. Sytuacja obu klubów jest diametralnie różna – klub z Andaluzji zajmuje trzecie miejsce, natomiast tegoroczny beniaminek swoją grą wywalczył do tej pory 15. pozycję. W przypadku tych drugich można zauważyć wyraźne wahania formy, a to dlatego, że od kilku spotkań Numancia notuje na przemian zwycięstwo lub porażkę. Jeśli wierzyć statystykom, to tym razem klub z centrum Hiszpanii nie powinien zdobyć żadnych punktów i, co za tym idzie, z Roman Sanchez Pizjuan, gdzie jeszcze nigdy nie wygrał, wrócić na przysłowiowej tarczy.
Niedziela
Villarreal przełamie kryzys?
W ciągu ostatnich sześciu kolejek Villarreal zdobył zaledwie dwa punkty. Z tego powodu, szybko stracił pozycję wicelidera tabeli i obecnie traci do przewodzącej stawce Barcelony już 17 punktów. Niedzielny mecz jest jedną z najlepszych okazji na przełamanie zwycięskiej niemocy, ponieważ na El Madrigal przyjeżdża RCD Mallorca. Klub z Balearów, który był rewelacją w poprzednim sezonie, w tym kompletnie zawodzi i zajmuje przedostatnią pozycję w tabeli. Podobnie jak „żółta łódź podwodna” w ostatnich kilku spotkaniach nie zdołał odnieść żadnej wiktorii. Po zwiastującym powrót formy meczu z Valencią, Villareal powinien zdobyć trzy punkty, które pozwolą na utrzymanie kontaktu z ligową czołówką.
Mecz sąsiadów z tabeli
Dyspozycja Getafe CF to dla sympatyków tego klubu, jak również całej La Liga jedna wielka sinusoida. Jeszcze miesiąc temu klub z przedmieść Madrytu był chwalony za swoją grę, ponieważ w spotkaniach z Barceloną i Realem zdobył cztery punkty. Ostatnie trzy kolejki to już wyraźny regres i komplet porażek z nie najsilniejszymi przecież drużynami m.in. Osasuną i Numancii. W sobotę na wspomniany wyżej stadion przyjedzie Racing, który zajmuje 12. miejsce, co sprawia że wyprzedza Getafe o zarówno jedną lokatę jak i punkt.










