Po świątecznej przerwie na boiska wracają piłkarze występujący w hiszpańskiej La Liga. Weekendowa 17. kolejka spotkań będzie tym samym pierwszą w 2009 roku.
Każdy zespół będzie chciał rozpocząć nowy rok w jak najlepszy sposób, dlatego w żadnym spotkaniu nie powinno zabraknąć emocji. Najciekawiej powinno być jednak w stolicy Lawentu – Valencii oraz w Madrycie.
Sobota
Rozpocznie lider
Na Camp Nou nastąpi inauguracja 17. kolejki. Doskonale radząca sobie w tym sezonie Barcelona, która przewodzi w tabeli, podejmie czwartą drużynę od końca – Mallorcę. Goście z Balearów ostatnie ligowe zwycięstwo odnieśli… w ósmej kolejce. Stąd na ich koncie zaledwie 14 punktów, do których po sobotnim spotkaniu, raczej nie będzie można dopisać kolejnych oczek. Fani przyjezdnych są jednak pełni nadziei, ponieważ w zeszłym sezonie, ich pupile wygrali w stolicy Katalonii 3:2. Powtórzenie tego wyczynu, przy obecnej dyspozycji podopiecznych Pepa Guardioli, zostałoby uznane za ogromną sensację.
Hit na Mestalla
O godz. 22:00 rozpocznie się jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań w tej kolejce – Valencia kontra Atletico. Oba zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli, ponieważ uzbierały na swoim koncie po 30 punktów. Jednak większa różnica bramek sprawia, że to goście z Madrytu zajmują obecnie trzecie miejsce, a ich sobotni rywale – o jedną pozycję niżej. Drużyna ze stolicy Hiszpanii wygrała cztery ostatnie spotkania z rzędu i będzie chciała powiększyć tę statystykę na Mestalla. Jednak popularne „Nietoperze” zrobią wszystko, by wykorzystać atut własnego boiska i powtórzyć wiktorię sprzed roku, kiedy pokonali Atletico 3:1.
Niedziela
Pierwszy raz Villarreal?
Kolejnym bardzo interesującym spotkaniem będzie niedzielne starcie Realu Madryt z Villarreal CF, a więc zespołów zajmujących odpowiednio piąte i szóste miejsce w tabeli. Podobnie jak w przypadku ostatniego, sobotniego ligowego meczu, obydwa kluby wywalczyły tyle samo punktów – 29. Faworytem spotkania będą „Królewscy”, nie tylko ze względu na wyższą lokatę. „Żółta łódź podwodna”, bardzo dobrze rozpoczęła sezon i długo utrzymywała fotel wicelidera, ale w ostatnich trzech meczach zdobyła zaledwie jeden punkt i odnotowała wyraźny spadek formy. Co ciekawe, Villarreal jeszcze nigdy w historii nie wygrał na Santiago Bernabeu. Każda seria ma jednak swój koniec, stąd piłkarskie popołudnie w Madrycie zapowiada się niezwykle emocjonująco.
Coraz gorsza sytuacja Espanyolu
Jeszcze kilka tygodni temu Athletic Bilbao okupował jedno z trzech miejsc spadkowych. Teraz ekipa z Baskonii zajmuję bezpieczne dwunaste miejsce, co sprawia, że kolejne ligowe spotkania nie są już tak bardzo stresujące zarówno dla piłkarzy, jak i kibiców. W dużo gorszej sytuacji jest zespół Espanyolu, zawodzący w tym sezonie na całej linii. W ostatnich siedmiu spotkaniach, klub z Katalonii zdołał uzbierać zaledwie jeden punkt. Jakakolwiek zdobycz punktowa w meczu z Athletic będzie więc bezcenna, a zwycięstwo może pozwolić na opuszczenie 17. miejsca w tabeli.










