W niedzielę na hiszpańskich boiskach rozegrano pięć spotkań. W najciekawszym meczu, zapowiadanym jako hit 31. kolejki Valencia pokonała na własnym boisku Sevillę 3:1 (1:1). W niezwykle istotnym spotkaniu walczący o prawo do gry Lidze Mistrzów Villarreal zaledwie zremisował z Realem Valladolid 0:0 (0:0)
Almeria 2:1 (0:0) Osasuna
Bardzo cenne zwycięstwo na własnym boisku odnieśli piłkarze Almerii. Broniący się przed spadkiem zespół z Estadio de los Juegos Mediterraneos zdobył niezwykle ważne trzy punkty po pokonaniu Osasuny, która podobnie jak gospodarze dzisiejszego spotkania nie może być pewna utrzymania w Primera Division.
Pierwsza bramka padła dopiero w 73. minucie. Gospodarzy na prowadzenie wyprowadził ich najlepszy strzelec, wychowanek Realu Madryt, Alvaro Negredo. W 84. minucie do wyrównania doprowadził Walter Pandiani. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów jeszcze raz dał o sobie znać Negredo. Hiszpan ustalił wynik spotkania już w doliczonym czasie gry. Dla zawodnika Almerii była to dziewiętnasta bramka w obecnych rozgrywkach.
Espanyol 1:0 (0:0) Racing Santander
Ostatnią pozycję w tabeli wreszcie opuściła drużyna Espanyolu Barcelona. Dzięki wygranej 1:0 z Racingiem Santander Katalończycy awansowali na 19. miejsce kosztem Numancii. Gola na wagę trzech punktów zdobył w 57 minucie Ivan Alonso. Świetnym podaniem w tej sytuacji popisał się Nene. Esnapyol dominował przez większą część spotkania i tylko brak skuteczności zawodników gospodarzy uchronił Racing przed utratą kolejnych goli.
Valladolid 0:0 (0:0) Villarreal
Piłkarze „Żółtej Łodzi Podwodnej” po raz kolejny zawiedli. Tym razem nie potrafili pokonać nieźle spisującego się w tym sezonie Realu Valladolid. Dzisiejsze spotkanie było dla podopiecznych Manuela Pellegriniego już trzecim meczem z rzędu bez zwycięstwa. Villarreal po 31. kolejce zajmuje zaledwie szóstą pozycję w tabeli. Zespół Valladolidu z kolei może mieć powody do zadowolenia. W ostatnich dwóch spotkaniach drużyna prowadzona przez Jose Luisa Mendilibara poniosła dwie porażki kolejno z Barceloną i Realem Madryt.
Obie drużyny nie zachwyciły swoją gra w tym spotkaniu. Kibice zgromadzeni na Estadio Jose Zorrilla nie doczekali się bramek, a okazji do ich zdobycia było niewiele. Szczególnie zawodzili piłkarze Villarrealu. W pierwszej połowie zdołali oddać zaledwie dwa strzały na bramkę rywala. Najlepszą okazję do zdobycia gola zmarnował Giuseppe Rossi. W 63. minucie sędzia podyktował rzut karny za faul Inaki’ego Bea na Fernando Llorente i ukarał zawodnika Valladolidu czerwoną kartką. Do jedenastki podszedł Rossi, który fatalnie spudłował. Do końca spotkania żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
Valencia 3:1 (1:1) Sevilla
Spotkanie czwartej w tabeli Valencii z trzecią Sevillą nie bez powodu zapowiadane było jako hit niedzielnych spotkań. Kibice zgromadzeni na stadionie Mestalla byli świadkami niesamowitego pojedynku. „Nietoperze” po świetnym meczu pokonały Sevillę 2:1. Mecz obfitował w ogromną ilość brutalnych zagrań. Sędzia pokazał w tym spotkaniu aż piętnaście żółtych kartek i jedną czerwoną!










