Już po raz 21. na piłkarskie boiska w Hiszpanii wybiegną drużyny najwyższej klasy rozgrywkowej.
Kumulacja emocji powinna zostać osiągnięta w niedzielę, ponieważ to wówczas zostanie rozegranych aż osiem spotkań. Sobotnie dwa mecze będą jednak idealnym przedsmakiem ostatniego dnia rywalizacji.
Sobota
Malaga walczy o puchary
Wśród beniaminków tegorocznej edycji La Liga bezsprzecznie najlepiej radzą sobie piłkarze Malagi. Zespół z południa Hiszpanii uzbierał już na swoim koncie 32 punkty, dzięki czemu do czwartej w tabeli Valencii traci tylko dwa oczka. Jako że utrzymanie w lidze jest już niemal sprawą pewną, ekipa ze stadionu La Rosaleda nie ma nic do stracenia i powinna odważnie walczyć o grę w europejskich pucharach. W sobotę może uczynić krok ku realizacji tego zadania, jeśli wywalczy korzystny rezultat na San Mames, gdzie spotka się z Athletic Bilbao. W pierwszym meczu pomiędzy tymi ekipami w obecnym sezonie padł bezbramkowy remis.
Kolejny sprawdzian Realu
Sytuacja Numancii oraz Realu Madryt w tabeli jest diametralnie różna, jednak dla obu klubów zwycięstwo w kolejnych spotkaniach jest sprawą priorytetową. A to dlatego, że mistrz Segunda Division z poprzedniego sezonu ma już tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Natomiast „Królewscy” myślą o dogonieniu pierwszej w tabeli Barcelony, do której tracą 12 punktów. Obie ekipy spotkają się w sobotę na stadionie Los Pajaritos, gdzie do tej pory rywalizowały ze sobą trzykrotnie.
Niedziela
Pierwsze zwycięstwo Atletico?
Jak na razie rok 2009 jest dla Atletico Madryt okresem bardzo słabym jeśli chodzi o boiskowe osiągnięcia. Piłkarze ze stolicy Hiszpanii w trakcie czterech noworocznych kolejek zdobyli zaledwie dwa punkty. Niedzielne spotkanie z Valladolid będzie dużą szansą na odniesienie pierwszego zwycięstwa. Po pierwsze ze względu na atut własnego boiska, choć najważniejszy może okazać się fakt, że ekipa przyodziewająca biało-fioletowe barwy również znajduję się w dołku – dwa oczka w ostatnich pięciu meczach. Jeśli dodamy do tego łączną ilość czterech punktów zdobytych we wszystkich rozegranych w tym sezonie spotkaniach wyjazdowych, to o wskazanie faworyta potyczki na Vicente Calderon nie będzie trudno.
Kompleks Mallorci
Niemal co kolejkę dochodzi do spotkania pomiędzy drużynami, które zajmują miejsca w strefie spadkowej lub znajdują się tuż nad nią. Nie inaczej będzie i podczas najbliższego ligowego weekendu, ponieważ na przeciwko siebie staną ekipy ostatniej w tabeli Osasuny oraz plasującej się na 17. pozycji Mallorci. Pomiędzy obiema drużynami różnica punktów wynosi trzy oczka, co tym samym sprawia, że niedzielny mecz może klasyfikację najgorszych zespołów ligi mocno zmienić. Co ciekawe, zespół z Balearów jeszcze nigdy nie wygrał na boisku w Pampelunie, gdzie w sumie zdobył cztery punkty.
Rewanż Barcelony
Drużyna Racingu Santander jest jedną z trzech ekip, którym udało się w bieżącym sezonie zabrać punkty Barcelonie. W drugiej kolejce zespół ze stadionu El Sardinero osiągnął w stolicy Katalonii remis 1:1. Ze względu na obecną formę podopiecznych Pepa Guardioli o powtórzenie tego wyniku będzie niezwykle trudno, choć, jak pokazuje historia spotkań pomiędzy dwoma tymi klubami w Santander, Racing posiada minimalnie lepszy bilans aniżeli Barcelona.










