Wykonało się. Sezon 2012/2013 na hiszpańskich boiskach właśnie się zakończył. Znamy już wszystkie rozstrzygnięcia i ronimy łzy na samą myśl, że przed nami kilkadziesiąt dni, w trakcie których nie będzie nam dane emocjonować się iberyjskim futbolem.
Mistrza i wicemistrza kraju poznaliśmy co prawda stosunkowo szybko, jednak od razu wiedzieliśmy, że do ostatniego dnia na boiskach Primera Division trwać będzie zacięta walka. Jedni walczyli o piłkarski raj, czyli prawo gry w Lidze Mistrzów. Drudzy z kolei toczyli boje o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
38. kolejka przyniosła odpowiedzi na wszystkie nurtujące pytania. Objawienie tego sezonu, jeśli tak możemy to nazwać, czyli drużyna Realu Sociedad, dopięła swego i w przyszłym sezonie występować będzie w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Baskowie pokonali na El Riazor Deportivo La Coruna i tym samym spuścili Galisyjczyków w czeluście drugiej ligi. Więcej o tym pojedynku przeczytać możecie pod TYM linkiem. Sobotnia noc będzie nieszczęśliwa także dla fanów Valencii, którzy to właśnie rywalizowali z Realem Sociedad o miejsce numer cztery. Ekipa z Estadio Mestalla tak czy siak przegrała swój mecz z Sevillą i sama pogrążyła swoje szanse na grę w najbardziej elitarnych rozgrywkach w Europie.
Walka o utrzymanie była doprawdy pasjonująca. Przed rozpoczęciem sobotnich meczów hiszpańscy dziennikarze przewidywali, co może się wydarzyć. Wyszło na to, że największe szanse na pozostanie w La Liga miało Deportivo. Możliwych było ponad 80 scenariuszy, ale ostatecznie padło na ten najgorszy dla „Depor”. Cieszy się za to inna galisyjska drużyna, Celta Vigo, która wykaraskała się ze strefy spadkowej dzięki wygranej 1:0 nad Espanyolem Barcelona. Z Primera Division żegnają się ponadto piłkarze Mallorki, którym na nic zdała się efektowna wygrana z Realem Valladolid. Ostatnie miejsce w tabeli zajęła z kolei Saragossa, która uległa na własnym obiekcie Atletico Madryt.
W Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie zagrają więc Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt i Real Sociedad. Katalończycy w ostatnim meczu tych rozgrywek nie dali szans Maladze, pokonując ją aż 4:1 (klik). Real Madryt również bez większych problemów uporał się u siebie z Osasuną (klik). Jak będzie wyglądał ostateczny skład hiszpańskich drużyn w europejskich pucharach, dopiero się jednak przekonany. Ciągle musimy bowiem czekać na decyzję UEFA w sprawie Malagi. Istnieje szansa, że Andaluzyjczycy będą mogli wystąpić w przyszłym sezonie w Lidze Europy.










