To, że mistrzem Hiszpanii jest FC Barcelona, wiadomo było już od wczorajszej nocy. Dziś piłkarze Pepa Guardioli przegrali z Mallorką, chociaż prowadzili po golu Eto’o.
Barcelona przystąpiła do meczu w mocno rezerwowym składzie. Jedynymi piłkarzami, którzy są zaliczani do podstawowych, byli Alves, Eto’o i Abidal. W bramce „Dumy Katalonii” stanął Oier, a w pomocy Guardiola wystawił między innymi Xavi’ego Torresa.
Katalończycy spokojnie rozpoczęli mecz. W 10. minucie Barca przeprowadziła składną akcję, po której 29. bramkę w sezonie strzelił Samuel Eto’o. Ten sam piłkarz miał doskonałą szansę na podwyższenie wyniku, ale w 21. minucie za daleko wypuścił sobie piłkę i nie udało mu się skierować jej do siatki.
Przez całą pierwsza połowę Mallorka starał się wyrównać, ale Barca dobrze się broniła. W 45. minucie żółta kartkę za faul otrzymał Bojan. Barcelona pokazała w pierwszej części meczu, że nawet w rezerwowym składzie jest mocna.
W 49. i 56. minucie Samuel Eto’o zmarnował bardzo dobre sytuacje. Kameruńczyk był dziś bardzo nieskuteczny, mimo że strzelił bramkę, bo powinien mieć ich na koncie co najmniej o dwie więcej.
Niewykorzystane sytuacje się mszczą. W 73. minucie meczu pięknym strzałem z rzutu wolnego popisał się Arrango i było 1:1. Mallorca poszła za ciosem i w 78. minucie nowy mistrz Hiszpanii, przegrywał. Gola zdobył Cleber. Gospodarze po objęciu prowadzenia nadal atakowali i starali się zdobyć kolejne bramki.
W 92. minucie Barcelona miała jeszcze rzut karny, ale nieskuteczny Eto’o, znowu nie trafił do siatki. Ostatecznie Barca poległa na Mallorce.










