Drugim i zarazem ostatnim dzisiejszym meczem w La Liga był pojedynek Barcelony z Numancią. Gościom jako jedynej drużynie udało się wygrać z Barcą w obecnym sezonie. Forma rewanżu drużyny ze stolicy Katalonii była bardzo przekonywająca.
Dzisiejszy mecz był rozgrywany w cieniu tragedii, jaka miała miejsce w miejscowości Sant Boi de Llobregat nieopodal Barcelony. Około południa zawalił się dach oraz ściana w jednej z hal sportowych. Na miejscu zginęło troje ludzi, a wiele osób jest ciężko rannych. Powodem tragedii był szalejący nad stolicą Katalonii silny wiatr.
Również podczas dzisiejszego spotkania momentami dawał się we znaki zawodnikom obu klubów. W czwartej minucie omal nie okazał się sprzymierzeńcem Dani Alvesa, ponieważ piłka po jego dośrodkowaniu nabrała w powietrzu dziwnej rotacji, odbiła się od poprzeczki, ale do bramki nie wpadła.
Po kwadransie gry Numancia zdobyła gola, jednak główny arbiter spotkania uznał, że w walce o piłkę faulowany był Iniesta. W 26. minucie w zamieszaniu na polu karnym pozycję strzelecką wypracował sobie Pique, tyle że strzał obrońcy Barcy przeleciał obok słupka.
Barcelona posiadała optyczną przewagę, jednak w pierwszej odsłonie jej zawodnikom brakowało dokładności, stąd wiele prostopadłych podań nie dochodziło do celu. W 35. minucie Iniesta znalazł się niemal sam na sam z bramkarzem gości, ale zbyt mała ilość czasu i miejsca na precyzyjny strzał sprawiła, że bramka nie padła. Więcej klarownych okazji w pierwszej odsłonie nie zobaczyliśmy i do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis.
Po pierwszych mało ciekawych trzech kwadransach druga połowa mogła wyglądać tylko lepiej. I wyglądała, ponieważ już w 49. minucie Dani Alves efektownie ograł w polu karnym Numancii jednego z obrońców, następnie podał głową do Messiego, który zmieniając tor lotu piłki wyprowadził Barcelonę na prowadzenie.
Trzy minuty później jego rozmiary podwoiły się za sprawą Eto’o. Kameruńczyk otrzymał idealne podanie od Iniesty i w doskonałej sytuacji trafił do siatki. Mimo protestów ze strony obrońców Numancii, uważających, że napastnik gospodarzy był na pozycji spalonej, sędzia gola uznał.
Po godzinie gry padła najpiękniejsza bramka meczu, a jej autorem był zawodnik przyjezdnych – Barkero. 29-letni pomocnik kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego, a piłka wpadła w górny prawy róg bramki strzeżonej przez Victora Valdesa. Jednak nadzieja na doprowadzenie do wyrównania przepadła, gdy w 71 minucie Henry precyzyjnym strzałem po ziemi zdobył bramkę, która była jednocześnie jego dwunastą w obecnej edycji rozgrywek.
Na kwadrans przed końcem Barca prowadziła już różnicą trzech goli. Swoją drugą bramkę zdobył Messi, po tym jak w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości najpierw trafił prosto w niego, by przy dobitce nie dać Juanowi Pablo żadnych szans. Gospodarze stworzyli sobie jeszcze kilka dobrych okazji, jednak brak pełnej koncentracji w ostatnich minutach sprawił, że wynik nie uległ już zmianie. Tym samym „Duma Katalonii” z nawiązką zrewanżowała się Numancii za porażkę w pierwszej kolejce obecnego sezonu La Liga.










