
Prawy obrońca, który w juniorach Wisły Kraków grał w ataku; z Legią Warszawa zdobył mistrzostwo Polski w 2020 roku.
Urodził się 28 stycznia 1996 roku w Krakowie. Część dzieciństwa spędził w Niemczech i mówi po niemiecku. Od dziecka kibicował Wiśle Kraków, w której szkolił się od 2003 roku.
W juniorach grał jako napastnik. Na bok obrony przesunięto go, bo miał „żelazne płuca” i dużo waleczności. Jeszcze jako junior był na stażu w 1. FC Nürnberg. Klub ocenił go pozytywnie, ale on nie chciał wyjeżdżać i mieszkać w rodzinie zastępczej.
W marcu 2013 roku był kapitanem reprezentacji Polski do lat 17, którą selekcjoner Robert Wójcik zabrał na drugą rundę eliminacji mistrzostw Europy, do grupy ze Szwajcarią, Czechami i Izraelem.
W pierwszym zespole Wisły zadebiutował 28 lutego 2013 roku, jako 17-latek. W pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski z Jagiellonią Białystok (2:0) wszedł w 64. minucie za Ivicę Ilieva i dostał żółtą kartkę. Wiosną 2013 roku zagrał pierwszy raz w Ekstraklasie, w zremisowanym meczu z Jagiellonią.
Latem 2013 roku interesowały się nim kluby z zagranicy, a zainteresowanie Juventusu potwierdził sam zawodnik. W tym samym czasie Franciszek Smuda odesłał go na ławkę i na prawej obronie postawił na Łukasza Burligę. Smuda mówił, że Stolarski za mało daje w ofensywie, by grać na prawej obronie.
Na przełomie 2013 i 2014 roku zabiegała o niego Legia Warszawa, która oferowała mu lepsze pieniądze niż Lechia Gdańsk. Wybrał Lechię. Tłumaczył, że na wyjazd za granicę jest za wcześnie, potrzebuje regularnej gry, a jako „wiślak” w Legii wywołałby burzę. W tygodniach przed decyzją dostawał tyle telefonów i wiadomości, że wyłączał telefon na noc, a Facebooka w ogóle wyłączył. W styczniu 2014 roku podpisał trzyletni kontrakt z Lechią, w której trener Michał Probierz widział go w środku pola.
Pierwsza runda w Gdańsku mu nie wyszła. W sezonie 2014/15 grał na wypożyczeniu w pierwszoligowym Zagłębiu Lubin, ale na dłużej wyłączyła go z gry poważna kontuzja. Zagłębie awansowało wtedy do Ekstraklasy.
Po powrocie do Lechii jesienią 2015 roku wywalczył miejsce w składzie. W marcu 2016 roku, po dobrym meczu z Piastem Gliwice, w którym strzelił gola, wyszedł w pierwszym składzie na wygrany 5:1 mecz z Jagiellonią. W sezonie 2016/17 trener Piotr Nowak regularnie na niego stawiał, choć czasem wygrywał z nim rywalizację Lukáš Haraslin. Z czasem został pewnym punktem prawej obrony Lechii.
14 sierpnia 2018 roku przeszedł do Legii Warszawa w wymianie za Konrada Michalaka. Od razu wskoczył do składu, bo Marko Vesović leczył kontuzję, a Artura Jędrzejczyka przesunięto na środek obrony. Jesienią 2018 roku w meczu z Arką Gdynia obejrzał czwartą żółtą kartkę w sezonie, a po powrocie Vesovicia trener Ricardo Sá Pinto stawiał już na Czarnogórca.
Grał w reprezentacji Polski do lat 21. W listopadzie 2018 roku był w kadrze Czesława Michniewicza na baraże o mistrzostwa Europy z Portugalią, ale z powodów zdrowotnych opuścił zgrupowanie i nie zagrał w żadnym z dwóch meczów.
14 sierpnia 2019 roku w rewanżu z Atromitosem w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy strzelił pierwszego gola w wygranym 2:0 meczu wyjazdowym, płaskim strzałem zza pola karnego. O tym, że zagra, dowiedział się dopiero na przedmeczowej odprawie. W sierpniu 2019 roku tworzył z Igorem Lewczukiem, Arturem Jędrzejczykiem i Luísem Rochą czwórkę obrońców w serii meczów, w których Legia nie traciła goli. Później zagrał przeciwko Rangers w rundzie play-off. Po latach mówił, że te mecze pokazały mu, że radzi sobie na europejskim poziomie.
Jesienią 2019 roku znów przegrał rywalizację z Vesoviciem. Wrócił do składu w czerwcu 2020 roku, gdy Czarnogórzec zerwał więzadła w kolanie, ale w meczu z Lechem Poznań Aleksandar Vuković zdjął go z boiska już w 52. minucie. Jesienią 2020 roku do Legii przyszedł Josip Juranović i dla Stolarskiego zabrakło miejsca na prawej obronie.
22 grudnia 2020 roku podpisał kontrakt z Pogonią Szczecin. Zdobył z nią dwa brązowe medale, ale grał mniej, niż chciał. Gdy trener Jens Gustafsson sprowadził swojego zawodnika, Stolarski usłyszał, że jest numerem dwa. W 2023 roku zagrał w rewanżu z KAA Gent w eliminacjach Ligi Konferencji, po czym znów wylądował na ławce. Mówił później, że został w Szczecinie za długo.
W styczniu 2024 roku przeszedł do pierwszoligowego Motoru Lublin, który pierwszy raz pytał o niego latem 2023 roku. Trenera Gonçalo Feio znał od dawna, a jego asystentem był starszy o trzy lata brat Pawła, Mateusz Stolarski. W rundzie wiosennej Mateusz zastąpił Feio. W drugim meczu brata jako pierwszego trenera, wygranym 3:1 z Wisłą przy Reymonta, Paweł grał z żółtą kartką, a rywale byli w dziesiątkę. W przerwie sam poprosił o zmianę, bo spodziewał się, że gospodarze będą go prowokować do drugiej kartki.
W czerwcu 2024 roku Motor awansował do Ekstraklasy, a Stolarski grał w niej pod wodzą brata. W listopadzie 2024 roku wślizgiem dograł piłkę do Samuela Mráza przy drugim golu w wygranym 4:2 meczu z Pogonią. 2 grudnia 2024 roku po rzucie rożnym strzelił jedynego gola w meczu z Radomiakiem Radom. W czerwcu 2026 roku Motor nie przedłużył z nim kontraktu.
We wrześniu 2026 roku przeszedł do Orła Ryczów z małopolskiej IV ligi. Tłumaczył, że chce poświęcić więcej czasu rodzinie, biznesowi i własnemu rozwojowi, ale nie rezygnuje z gry. Zapowiedział, że z nowym klubem chce walczyć o awans do III ligi.
To wszechstronny prawy obrońca, który zaczynał jako napastnik. Po przejściu na bok obrony wyróżniał się szybkością, dryblingiem i ciągiem na bramkę, a słabiej bronił i gorzej się ustawiał. W Lechii potrafił dograć piłkę w pełnym biegu i mijać rywali zwodami.
W Legii dawał drużynie przede wszystkim solidną grę w obronie i walkę o każdą piłkę. Jesienią 2018 roku należał do zawodników Ekstraklasy, którzy najczęściej odbierali piłkę rywalom. Jego słabszą stroną była technika i m.in. w niej Sá Pinto widział przewagę Vesovicia.
| Sezon | Klub | Rozgrywki | M | Min | Gole | Asysty |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 2025/2026PKO BP Ekstraklasa | Motor Lublin | PKO BP Ekstraklasa | 29 | 1912 | 0 | 0 |
| 2025/2026Puchar Polski | Motor Lublin | Puchar Polski | 0 | – | 0 | 0 |





