Patryk Klimala Rzadko mamy do czynienia z 25-letnim napastnikiem, który już w tym wieku zaliczył takie kraje, jak: Szkocja, Stany Zjednoczone i Izrael. Obieżyświat. Niezły rozstrzał, ale też ciekawa przygoda – światowa. Jednak w związku z sytuacją w Izraelu Patryk Klimala wraca do ojczyzny i wzmocni Śląsk Wrocław. Wyjeżdżał jeszcze jako, jak się wydawało, niegotowy produkt do Celticu Glasgow trzy lata temu. W jakim stylu wróci? Jesteśmy ciekawi, co prezentuje po tej przygodzie. Tym wzmocnieniem lider PKO Ekstraklasy pokazuje, że ma większe aspiracje niż tylko na chwilę.
Nie ma co ukrywać, że mało ludzi w Polsce ogląda ligę Szkocką, MLS czy zmagania Hapoela Beer Szewa. Nie są to najbardziej popularne ligi, ale mające pewien poziom. Z pewnością od PKO Ekstraklasy nie odstają. Jednak niejednemu kibicowi były zawodnik Jagiellonii lekko zginął z radarów i tylko słyszał o nim przy okazji powołań do reprezentacji, bo co jakiś czas Klimala się przewijał przy okazji szukania napastnika numer trzy. Zatem wygląda to na całkiem przemyślane wzmocnienie Śląska, który chce bronić fotelu lidera. Być może jego liczby nie porywają, ale pamiętamy Patryka Klimalę jako wyróżniającego się napastnika naszej ligi. Teraz nie powinno być inaczej.
Patryk Klimala rozwiązał kontrakt z Hapoelem
Patryk Klimala trafił do Śląska Wrocław w wyjątkowych warunkach. Związane jest to oczywiście z sytuacją w tym kraju. Zawodnik Hapoelu Beer Szewa uciekł z Izraela ze względu na wojnę toczącą się w tym kraju. Zrobiło się tam po prostu niebezpiecznie, a zatem wrócił do Polski. Rozwiązanie kontraktu z klubem jednak nie było takie proste. Przez pierwsze dni trenował jedynie indywidualnie na obiektach Śląska, bo oficjalnie wciąż był zawodnikiem Hapoelu.
Ostatni mecz w Izraelu rozegrał 30 września z Hapoel Jerusalem. Wszedł wtedy z ławki na jedyne 11 minut i strzelił bramkę – jedyną w tym sezonie. 7 października rozpoczęła się wojna i od tego czasu stanęły rozgrywki w Izraelu. Klimala pierwotnie wyleciał do Dubaju, a niedawno trafił do Polski cały i zdrowy, co najważniejsze. Teraz nadarzyła się okazja do rozwiązania kontraktu z Hapoelem za porozumieniem stron, z czego skorzystał Polak. Całe zamieszanie wykorzystał Śląsk Wrocław, który zakontraktował 25-latka. Jeszcze nie wiadomo, kiedy Klimala będzie mógł zadebiutować w Śląsku, bo według normalnych przepisów klub będzie mógł go zarejestrować dopiero po Nowym Roku. Jest jednak szansa, że PZPN się ugnie. W końcu okoliczności tego transferu są też wyjątkowe.











