Ormianie wciąż nie mogą pogodzić się z wtorkową porażką z Irlandią, która spowodowała, że w barażach o awans do Euro 2012 zagrają wyspiarze. Prezes ormiańskiej federacji piłkarskiej, Ruben Hajrapetjan, wysłał dziś do UEFA oficjalny protest w związku z błędami popełnionym w tym spotkaniu przez sędziego Eduardo Iturralde Gonzaleza.
W skardze, którą opublikowano na stronie internetowej ormiańskiej federacji piłkarskiej, zauważono, że błędna decyzja Gonzaleza miała ważny wpływ na końcowy wynik spotkania. Przypomnijmy, że w 26. minucie, przy stanie 0:0, hiszpański arbiter wyrzucił z boiska bramkarza reprezentacji Armenii, Romana Berezowskiego. Sędzia uznał, że Ormianin zagrał piłkę ręką poza swoim polem karnym, jednak powtórki pokazały, iż zawodnik został trafiony w klatkę piersiową.
Ruben Hajrapetjan odcina się jednak od artykułów ormiańskiej prasy, która w wyeliminowaniu reprezentacji Armenii dopatruje się spisku UEFA. Tamtejsi żurnaliści sugerują, że chce zrewanżować się Irlandczykom za niezasłużoną porażkę w barażach o wejście do zeszłorocznego mundialu z Francją. Wówczas to Thierry Henry pomógł sobie ręką w przyjęciu piłki, po czym zagrał do Williama Gallasa, a ten strzelił gola na wagę awansu „Trójkolorowych”.
– Czytałem o tym, że UEFA, którą kieruje Francuz, chciała się jakoś odwdzięczyć Irlandczykom za tamten incydent, teraz pomagając im awansować. Według mnie to bzdura. Znam Michela Platiniego i uważam go za uczciwego człowieka, który nie wykorzystałby stanowiska w ten sposób – oświadczył Hajrapetjan.









