Dusan Vlahović to nazwisko, które coraz bardziej kojarzą kibice we Włoszech. Napastnik Fiorentiny zaczął w tym sezonie odgrywać większą rolę niż do tej pory. Przerodziło się to w kilka zdobytych bramek. Choć dorobek strzelecki wciąż nie imponuje, to 20-latek przed zawieszeniem ligi zaczął przyśpieszać w swoim rozwoju. Dzisiaj przyjrzyjmy się, jak wypada serbski snajper w obecnych rozgrywkach.
Na początku sezonu – podobnie zresztą jak w minionych rozgrywkach – Dusan Vlahović pełnił w drużynie z Florencji zaledwie funkcję rezerwowego. Ktoś powie jednak: „Zaraz, zaraz, a mecz otwarcia z Napoli, kiedy to rozegrał 90 minut?”. Oczywiście, ten ktoś miałby rację. Jednak w tamtym momencie pozycja Dusana w zespole była zdecydowanie słabsza niż obecnie i należało to postrzegać jako występ z konieczności. Pomimo wciąż młodego wieku Vlahović z upływem czasu i przy odrobinie szczęścia zaczął pojawiać się na boiskach Serie A coraz częściej.
Dusan Vlahović – spory potencjał
Dusan Vlahović, przechodząc do ACF Fiorentina dwa lata temu, postrzegany był jako zawodnik o dużym potencjale. Wartość ówczesnego 18-latka szacowano na zaledwie 1 milion euro. Dzisiaj jest to już 18 milionów. Wysoce prawdopodobne wydaje się to, że gdyby nie ogólnoświatowa pandemia i zawieszenie Serie A, to na koniec sezonu wartość Serba byłaby jeszcze wyższa. Być może przekroczyłaby barierę 20 milionów.
Obecny sezon, a zwłaszcza okres po przerwie zimowej, to jeden z najlepszych momentów Vlahovicia jako piłkarza. W końcu wywalczył sobie miejsce w składzie. Przestał grać ogony. Jest to o tyle niespodziewane, ponieważ rywali do gry ma naprawdę mocnych. Za czasów Vincenzo Montelli wyższe akcje miał choćby Franck Ribery pomimo faktu, że bliżej mu do sportowej emerytury niż do juniora. Jednak temperament Francuza sprawił, że dla Serba otworzyła się furtka do częstszych występów. Ostatnie trzy kolejki przed zawieszeniem Serie A Vlahović rozegrał od deski do deski. Zdobył przy tym dwie bramki i asystę.
Analiza Vlahovicia
W ostatnim czasie serbski napastnik zaczął sobie coraz pewniej poczynać na stadionach Serie A. Choć jego dorobek strzelecki nie powala na kolana, to mówimy tu o zawodniku, który jeszcze w zeszłym sezonie (i w tym również) grywał najczęściej ogony. Na razie w tej kampanii Serie A w 22 spotkaniach sześciokrotnie pokonał bramkarzy drużyn przeciwnych. Do tego dorzucił jedną asystę. Wysoki Serb to jeszcze wciąż młody zawodnik, który z meczu na mecz rośnie. W przyszłości może być z niego czołowy napastnik włoskiej ligi. Co istotne, Vlahović to piłkarz, który ciągle chce się rozwijać. Z pokorą przyjmuje uwagi szkoleniowca „Violi”.












