W 383. oficjalnym spotkaniu Celtiku Glasgow z Glasgow Rangers padł bezbramkowy remis.
Pierwsze minuty to ataki Glasgow Rangers. Jednak pierwszą groźną akcję przeprowadzili zawodnicy „The Bhoys”. W 16. minucie po dośrodkowaniu nowego nabytku Cletiku, Willo Flooda, przed świetną okazją do zdobycia bramki stanął Australijczyk, Scott McDonald. Jednak as Celtiku nie zdołał trafić w światło bramki. Po tej sytuacji już do końca pierwszej połowy na boisku było bardzo dużo starć oraz walki o każdą piłkę. W zespole Rangers dobrze radził sobie siedemnastolatek – John Fleck.
W drugiej części gry do ataków ruszyli podopieczni Waltera Smitha. Po jednym z dośrodkowań Bougherry piłkę głową odbił McManus, jednak futbolówkę zatrzymał dobrze spisujący sie tego dnia Artur Boruc. Chwilę potem na jego bramkę strzelał Barry Ferguson oraz Kyle Lafferty, lecz oba strzały nie znalazły drogi do bramki Polaka. W 69. minucie spotkania piękną dwójkowa akcję przeprowadzili zawodnicy Rangers. Jednak w dogodnej sytuacji przestrzelił Kenny Miller. Rangersi cały czas przeważali.
Po jednym z dośrodkowań Pedro Mendesa głową uderzał Devid Weir jednak po raz kolejny świetnym instynktem wykazał się wychowanek Pogoni Siedlce. Tuż przed końcem spotkania rzut wolny z okolicy 20. metra wykonywał Shunsuke Nakamura. Na posterunku znajdował się jednak Alan McGregor. Jak się okazało to był jedyny celny strzał zawodników Celtiku w tym spotkaniu. Wynik do końcowego gwizdka sędziego już się nie zmienił, a mecz zakończył się sprawiedliwym podziałem punktów.










