Globalizacja jest słowem, które zrobiło olbrzymią karierę w ostatnich latach. Nagle dochodzi do każdego z nas, że przy naszym poparciu, politycy robią wszystko, aby jak najwięcej płaszczyzn było wspólnych dla wszystkich w zjednoczonej Europie, której staliśmy się nie tak dawno nieodłączną częścią. O ile w gospodarce, finansach, edukacji, wojskowości, rolnictwie i wielu innych dziedzinach życia jest to absolutnie konieczne, to są takie sfery jak sport, a w szczególności narodowe reprezentacje, gdzie nasza odrębność jest i zawsze będzie akcentowana wieloma znakami.
Hymn, barwy państwowe, orzeł na piersi są dla nas zdecydowanie ważniejsze aniżeli wszystko inne. Ci, którzy pracowali lub pracują w reprezentacjach, wiedzą o tym doskonale. Inni marzą, aby w reprezentacji móc wystąpić i zagrać w biało-czerwonych barwach Polski. Coraz częściej poszukiwać będziemy tych sfer życia, które pozwolą zachować naszą narodową odrębność. Taki właśnie jest sport na poziomie reprezentacyjnym.

Mimo olbrzymiej migracji ludzi i naturalizacji najwybitniejszych z nich w ich nowych ojczyznach, wciąż będą to tylko pojedyncze przypadki w reprezentacjach narodowych. O ile w naszych klubach bardzo często już się zdarza, że występuje na boisku większa liczba cudzoziemców aniżeli Polaków, to mimo wszystko, kibice nadal utożsamiają się z klubem, jego barwami, logo i nazwą, bo po prostu nie mają innego wyboru. W naszych drużynach piłkarskich mamy cudzoziemców z wielu krajów, ale ich motywacją jest gra na poziomie zawodowym, a więc dla pieniędzy, które mogą łatwiej zarobić w Polsce niż w innych krajach.
Ci, którzy wyróżnią się na boiskach polskich, za chwilę wyjadą dalej w poszukiwaniu lepszych kontraktów. Podobnie jest z naszymi piłkarzami, którzy wyróżniają się na ligowych boiskach, za chwilę reprezentują już barwy bogatszych klubów na wschodzie lub zachodzie Europy. Dlatego reprezentacja Polski jest miejscem, w którym odradza się patriotyzm grających w niej zawodników i które skupia wokół siebie miliony kibiców demonstrujących polskość. Patriotyzm jest też pierwszym, często niedocenianym elementem selekcyjnym, bo ci zawodnicy, którzy właśnie ten element stawiają ponad wszystkie inne motywacje, są najcenniejsi dla drużyny.
W reprezentacjach nie gra się dla selekcjonera czy dla Prezesa. Tak prezesi, jak również selekcjonerzy się zmieniają, a reprezentacja zawsze pozostaje niezmienna. Tak jak niezmienny jest hymn, barwy i orzeł, którego siła oby uskrzydliła naszych piłkarzy w dwóch najbliższych meczach z Irlandią i San Marino.











