Polska po bezbarwnej grze remisuje ze Szkotami. Trudno o optymizm przed meczem barażowym. Jak wypadli reprezentanci Polski? Dokonaliśmy oceny polskich piłkarzy po meczu ze Szkocją. Wszystko wykonaliśmy w skali szkolnej (1–6).
Czesław Michniewicz nie zdołał przełamać złej passy polskich selekcjonerów w ich debiutach. Polska w Glasgow zremisowała z reprezentacją Szkocji 1:1 po trafieniu Tierneya i rzucie karnym Piątka w 90. minucie. Polacy zaprezentowali się jednak tragicznie, grając bez pomysłu i taktyki. Nie pomogły też indywidualne akcje reprezentantów, ponieważ było ich jak na lekarstwo. Jak spisali się poszczególni piłkarze?
Obrona – najjaśniejszy i najciemniejszy punkt
Łukasz Skorupski – 5
Najlepszy z polskich piłkarzy w Glasgow. Gdyby nie on, mogłoby skończyć się znacznie gorzej. Przy bramce trudno mieć do niego pretensje, ponieważ wina za nią spada głównie na obrońców. Ciekawe, kiedy dostanie kolejną szansę, bo trudno spodziewać się go w meczach o coś. W końcu sam selekcjoner Michniewicz potwierdził, że pierwszym bramkarzem będzie Szczęsny.
Arkadiusz Reca – 1
Kompletne przeciwieństwo Skorupskiego. Jeden z najgorszych występów indywidualnych, jakie pamiętam w reprezentacji. Nie pokazał nic z przodu, w defensywie popełniał masę błędów. Dodatkowo bezsensowna żółta kartka za idiotyczny faul. Pomimo dobrej gry w klubie nie wypadł pozytywnie i powinno się rozważyć dalsze powoływania do reprezentacji. Czas dać szansę młodym – np. Nicoli Zalewskiemu.

Matty Cash – 2
Piłkarz Aston Villi nie pokazał zbyt wiele, choć próbował dużo. Miał dobre momenty w ofensywie, ale od piłkarza Premier League można oczekiwać więcej. Mimo słabszego występu wciąż powinien być pierwszym wyborem na prawe wahadło.
Kamil Glik – 4
Najlepszy z polskich obrońców. Po raz kolejny pokonał prawa logiki i udowodnił, że słaba forma w klubie nie musi iść w parze ze słabą grą w narodowych barwach. Prawdziwy kapitan reprezentacji Polski i jedna z nadziei na zatrzymanie rywala w finale barażów.
Jan Bednarek – 3
Średni, można powiedzieć przeciętny występ. Obrońca Southampton nie popełnił wielu rażących błędów, ale też niczym nie zachwycił, więc i ocena średnia.
Bartosz Salamon – 3+
Przez 44 minuty spędzone na boisku dał się nieźle zapamiętać w ofensywie i defensywie. Występ na plus, szkoda kontuzji.
Krystian Bielik – 2+
Zmienił Salamona. W ofensywie niewidoczny. W defensywie zaspał przy bramce Tierneya, więc musieliśmy obniżyć ocenę.











