Swoje pierwsze piłkarskie kroki młody pomocnik Sevilli stawiał w koszulce Barcelony. Dziś chyba nikt nie ma wątpliwości, że katalońskie boiska są prawdziwą kopalnią talentów…
Diego Capel Trinidad przyszedł na świat na przedmieściach Almerii, 16 lutego 1988 roku, ale kariery nie rozpoczął w miejscowym zespole. Za początek poważnej przygody z piłką trzeba uznać przybycie do Barcelony w 2000 roku, kiedy to ówczesny napastnik pierwszy raz przywdział koszulkę „Dumy Katalonii”. Capel w szkółce katalońskiego klubu nie zabawił jednak długo, bo już po niecałym roku przeniósł się do Sewilli i tam kontynuował przygotowania do wielkiej kariery.

Niespełna trzy lata w juniorskich zespołach wystarczyły, by młodziutki Diego został przeniesiony do Sevilla Atletico – seniorskiej, drugiej drużyny „Palanganas”. Świetna lewa noga i wrodzona szybkość zostały docenione przez trenerów w Sewilli jako świetny materiał na pomocnika i to na tej pozycji najczęściej był ustawiany Capel. Przebojowy piłkarz nie mógł długo zabawić w drużynie B, ale debiutu w pierwszym zespole Sevilli w wieku 16 lat chyba sam się nie spodziewał. Nastoletni Diego 24 października 2004 roku zagrał trzy minuty w wygranym z Atletico Madryt 2:1 meczu.
Sezon 2005/2006 to malutkie kroczki Capela w stronę pierwszego zespołu Sevilli, ale były ich tylko cztery – właśnie tyle razy wybiegł na murawę. Resztę sezonu spędził w Sevilli Atletico, co w wieku 17 lat było całkiem niezłym wyczynem.
Następny rok przyniósł duże zmiany, ale bardzo nieprzyjemne dla świata piłki nożnej. Podstawowy lewoskrzydłowy Sevilli – Antonio Puerta, podczas ligowego spotkania doznał ataku serca i zmarł w szpitalu. Ta sytuacja niejako otworzyła przed Diego drzwi do pierwszego składu swojej drużyny. W sezonie 2007/2008 grając, z konieczności, większość czasu na pozycji obrońcy, wystąpił w 31 meczach, strzelił trzy gole i aż sześć razy asystował kolegom przy strzelaniu goli.
Debiutanckie trafienie w seniorskiej drużynie Sevilli Capel zaliczył 9 lutego 2008 roku przeciwko… Barcelonie! Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska pokonał Valdesa i zapewnił swojej drużynie jeden ligowy punkt (mecz zakończył się remisem 1:1).
Dobry sezon w wykonaniu Diego sprawił, że jeszcze przed jego zakończeniem do władz Sevilli z Tottenhamu wpłynęła oferta wykupienia młodego piłkarza, opiewająca na ponad 12 milionów euro. Kluby podobno doszły do porozumienia, ale sam piłkarz postanowił pozostać w swoim zespole. Jak donosiły plotkarskie media, również FC Barcelona była zainteresowana pozyskaniem lewoskrzydłowego Sevilli, ale ostatecznie Capel nie wrócił na „stare śmieci”.
W ubiegłych rozgrywkach Diego już na dobre zadomowił się w podstawowej jedenastce Sevilli i 21–letni pomocnik wybiegł na boisko aż 41 razy w ciągu całego sezonu. W tym czasie zdążył strzelić trzy bramki.











