W XXI wieku reprezentacja Rumunii nie odnosiła żadnych sukcesów. Na mundialu nie pojawiła się ani razu, a dwa występy na Euro zakończyły się na fazie grupowej. Być może nadzieją na lepsze jutro będzie kadra U-21, która zagra na młodzieżowych mistrzostwach Europy. Wśród młodych Rumunów jest kilka ciekawych perełek, a jedną z nich jest Dennis Man. Piłkarz FCS Bukareszt ma 20 lat i jest czołową postacią utytułowanej rumuńskiej drużyny.Dennis Man być może po Euro U-21 we Włoszech i San Marino przeniesie się do jakiegoś klubu zachodniego. Na ten moment jest podstawowym zawodnikiem FCS Bukareszt i ma za sobą debiut w dorosłej reprezentacji Rumunii. Przyglądają się mu skauci z czołowych europejskich lig. Aż trudno sobie wyobrazić, że o jego obecnym położeniu zdecydował… przypadek.
Wypatrzony na sparingu
Dennis Man urodził się 26 sierpnia 1998 roku w miasteczku Vladimirescu położonym niedaleko Aradu. Tam również przystąpił do swoich pierwszym treningów piłki nożnej. Tak jak wspominaliśmy na wstępie, przypadek zdecydował o tym, że jedna z nadziei rumuńskiej piłki została zauważona. Kiedy miał 7 lat, do jego miasteczka przyjechało Atletico Arad. Drużyna z większego miasta rozgrywała sparing z miejscową młodzieżową drużyną. Wtedy szkoleniowcowi Atletico – Alexandru Meszarowi – wpadł w oko wyróżniający się piłkarz z Vladimirescu. Man szybko został włączony do drużyny Atletico. Tam zaczął się rozwijać jego talent. W wieku 12 lat młody Rumun został zaproszony na testy do Manchesteru City. Zdołał nawet rozegrać sparing z Nottinghamem Forest.
Niestety to jeszcze nie był czas na zagraniczne podboje. Man został w Aradzie, a w 2014 roku został dołączony do dorosłej drużyny – UTA Arad. W ciągu następnego roku utalentowany młodzieniec cały czas się rozwijał. W klubie był ustawiany na pozycji napastnika lub prawoskrzydłowego. Zresztą do dziś na tych pozycjach najczęściej występuje, ale najlepiej czuje się w roli bocznego pomocnika. Swój debiut w seniorskiej piłce zaliczył 29 sierpnia 2015 roku w meczu przeciwko Gaz Metan (1:2). Na swoją pierwszą bramkę w lidze musiał poczekać do 25 października 2015 i meczu z Bihorem Oradea. Jego pierwszy sezon w rumuńskiej drugiej lidze był praktycznie ostatnim na tym poziomie. Po Mana zgłosił się FCS Bukareszt (do 2017 znany pod nazwą Steaua).
https://twitter.com/sportarad/status/773034592227823616
Ledwo zaczął się kolejny sezon z UTA Arad, a już pojawiła się oferta od rumuńskiego giganta. Kwota wykupu nie była zbyt wysoka, bo wynosiła ok. 400 tys euro. 5 września 2016 roku Dennis Man został zawodnikiem Steaui. Po części premiowy sezon w nowym miejscu musiał uznać za stracony. Podczas transferu jego były klub zawarł klauzulę, na mocy której ekipa ze stolicy musiałaby dopłacić jeszcze 100 tys. euro, jeśli Man rozegrałby 10 meczów w swoim pierwszym sezonie.
Władze „Czerwono-niebieskich” nie chciały dopłacać tych pieniędzy, dlatego w marcu 2017 roku renegocjowano umowę z UTA. Były klub Mana za zniesienie tej klauzuli otrzymał od razu 20 tys. euro. Mimo to przyszła nadzieja rumuńskiego futbolu w sezonie 2016/2017 zagrała tylko w sześciu meczach w pierwszej drużynie. Mimo „ograniczonej” liczby występów zdołał strzelić swojego pierwszego gola dla nowego klubu. Miało to miejsce 30 października 2016 roku w potyczce z FC Politehnica Iasi.











