Pisaliśmy już o kilku czarnych perłach – przyszedł czas na perłę białą. Królująca w środku pola Barcelona postanowiła rozszerzyć swoje panowanie na boisku. Katalończycy wychowują w legendarnej La Masii bardzo utalentowanego lewego obrońcę. Nowy Sergi Barjuan? Nowy (i lepszy) Jordi Alba? Co wyrośnie z Aleksa Grimaldo?
Odkąd szeregi Barcelony opuścił w 2002 roku Sergi Barjuan, żaden kataloński wychowanek nie zrobił furory na lewej obronie. Szansę, by zostać następcą obecnego trenera Recreativo Huelva, ma 17-letni Alex Grimaldo reprezentujący w tym sezonie barwy „Barcy” B.

Alejandro Grimaldo Garcia przyszedł na świat 20 września 1995 roku w Walencji. Nietrudno zgadnąć, że przygodę z piłką rozpoczął w szkółce Valencii. Z dziesiątką na plecach występował tam na pozycji środkowego lub bocznego pomocnika, kierując grą ekipy. Lewonożnego zawodnika, na którego wołano wówczas „El Peque”, ceniono za technikę, kontrolę nad piłką oraz inteligencję taktyczną.
Do akademii „Los Ches” trafił jako pięciolatek. Gdy miał lat 13, zgłosiła się po niego Barcelona. Jak przystało na wielki talent, Alex błyskawicznie pokonywał kolejne szczeble klubowej drabinki. Z Infantilu B awansował do Cadete A, potem był Juvenil B, a w sezonie 2010/2011 kopał futbolówkę już w Juvenilu A. To, jak szybko rozwijała się kariera młodego gracza, najlepiej obrazują jego słowa. – Tak naprawdę się tego nie spodziewałem, bo jeszcze wczoraj grałem w Juvenilu B, a dzisiaj rano powołano mnie na starcie Juvenilu A. Jestem bardzo zadowolony, że mogłem wystąpić. Postaram się wykorzystać minuty na boisku – wyrecytował nieco oklepaną formułkę po debiucie w Juvenilu A. W ekipie Oscara Garcii Junyenta przemianowano go na lewego obrońcę.
Rok później jego ciężka praca została doceniona – Alex dostał powołanie na Puchar Katalonii, aby razem z pierwszą drużyną (w tym nieoficjalnym turnieju złożoną jednak głównie z piłkarzy drugiego zespołu) rozegrać finałowe starcie z Espanyolem. Do Juvenilu już nie wrócił – w sezonie przygotowawczym ćwiczył razem z drugoligową Barceloną B.
Zagraniczni skauci często zarzucają sieci na obiecujących nastolatków z La Masii. Latem 2011 roku trzech kompanów Grimaldo z Cadete A skusiły oferty innych klubów. Hector Bellerin i Jon Toral przystali na propozycję Arsenalu, natomiast Pol Garcia przeszedł do Juventusu. Jednak Aleksa Barcelona nie ma zamiaru oddawać, zresztą sam zawodnik także myśli tylko o tym, by triumfować na Camp Nou.












