Drugą kolejka Fantasy Premier League mogła być dla wielu mocno rozczarowująca. Najpopularniejszy kapitan – Mo Salah zanotował jedynie 3 punkty. Średnia całej kolejki wyniosła o 19 oczek mniej niż pierwsza. Ważnymi czynnikami, które wpłynęły na ten stan rzeczy, były słabo punktujące opaski kapitańskie oraz chociażby brak zachowania czystego konta przez żadną drużynę z Top 6.
Postanowiłem przyjrzeć się jednak możliwościom, jakie niesie ze sobą kolejna, trzecia kolejka (GW3). Dokonałem analizy wyboru kapitana, niszowych wyborów czy zawodników, których warto jak najszybciej pozbyć się ze swojego składu.
Kapitan przed GW3
Wśród większości graczy wybór będzie się rozstrzygnął pomiędzy trzema lub czterema piłkarzami: Sterling, Kane oraz Salah & Mane. Najbardziej preferowanym rozwiązaniem będzie oczywiście odpowiedni balans pomiędzy dyspozycją danego gracza, a potencjałem rywala z jakim będzie się mierzył. Każde z nazwisk postaram się rozłożyć na czynniki pierwsze:
Sterling (12.2) – najpewniejszy obok Kevina de Bruyne’a zawodnik ofensywny w szeregach Manchesteru City. Na ostatnie 5 spotkań z graczami Bournmouth, Anglik w czterech z nich meldował się na liście strzelców. Dobrą dyspozycję z West Hamem potwierdził w pojedynku z Totenhamem. Był pod grą, wykonał najwięcej kontaktów z piłką w polu karnym rywala, zdobył gola. Dodatkowo „Wisienki” wydają się być niestabilne w defensywie – w dwóch dotychczasowych kolejkach z beniaminkami dali sobie stworzyć 35 sytuacji bramkowych.

Kane (11.0) – gracz, który w spotkaniach u siebie z rywalami spoza Top 6 zawsze rozpatrywany jest jako poważny kandydat na opaskę kapitańską. Dodatkowo zespół Steva Bruce’a przez wielu entuzjastów Premier League typowany jest jako pretendent do spadku. Kane zanotował w tym sezonie już 9 strzałów (5 z pola karnego w tym dwa gole). Dodatkowo do drużyny Spurs wraca Son, który dodatkowo może siać spustoszenie w obronie rywali, robiąc więcej miejsca Anglikowi w boxie rywala.

Salah (12.0) & Mane (11.5) – aktualnie trudno powiedzieć który zawodnik jest bardziej wartościowy z perspektywy gracza FPL. Salah zanotował udany początek sezonu – gol i asysta z Norwich. Jednak kolejne dwa spotkania The Reds były dużo lepsze w wykonaniu Senegalczyka. Dwie bramki w Superpucharze z Chelsea plus gol i asysta w meczu ze Świętymi (przy słabym spotkaniu całego Liverpoolu, który miał dodatkowe 120 minut wybiegane we wspomnianym wcześniej spotkaniu). Z drugiej strony Mane na ostatnie 4 pojedynki z Kanonierami tylko raz wpisał się na listę strzelców – dla porównania Roberto Firmino zdobył 3 bramki w ostatnich spotkaniu z Arsenalem (wygranym 5:1) i Brazylijczyk również mógłby być ciekawym wyborem na kapitana, jednak mało kto rozważa tę kandydaturę na poważnie.
















