Atletico Madryt wciąż walczy o możliwość gry w europejskich pucharach. Niedługo być może będzie musiał z równym uporem starać się o utrzymanie w swoim składzie Diega Forlana. Urugwajczykiem podobna zainteresowana jest sama Barcelona.
Nieoficjalnie mówi się, że Forlan znajduje się na pierwszym miejscu wśród piłkarzy, jacy mają być altem sprowadzeni na Estadio Camp Nou. W czasie najbliższego okna transferowego „Barcę” opuścić ma jeden z napastników. Dzięki temu w składzie ma zwolnić się miejsce dla byłego gracza Manchesteru United i Villareal CF.
Zawodnikiem, którego Urugwajczyk miałby ewentualnie zastąpić jest… Samuel Eto’o. Choć Kameruńczyk zarzeka się, że zamierza zostać w Katalonii i właśnie tam widzi swoją przyszłość, w czasie najbliższego okna transferowego opuści Barcelonę. Natomiast opiekun „Blaugrany”, Josep Guardiola według doniesień hiszpańskich mediów zastanawia się nad tym, czy na Camp Nou sprowadzić Forlana czy Davida Villę z Valencii.
Możliwe jest również pozyskanie z Interu Mediolan Zlatana Ibrahimovicia. Spekuluje się jednak, że o wiele łatwiejsze będzie zakontraktowanie urugwajskiego gracza Atletico. Mówi się, że jego aktualny klub puści go do Katalonii za 36 milionów euro. „Blaugrana” ma złożyć madrytczykom propozycję o połowę niższą.










