Nowe twarze Barcelony – wzmocnienie czy osłabienie?


13 sierpnia 2014 Nowe twarze Barcelony – wzmocnienie czy osłabienie?

U progu nowego sezonu w Barcelonie miało dojść do solidnej przebudowy zespołu. Patrząc na kolejne transfery „Dumy Katalonii” coraz częściej w głowie pojawia się jednak coraz więcej wątpliwości co do ich sensu. Nowi zawodnicy zamiast przygotowywać się do startu rozgrywek, zajmują się… leczeniem kontuzji. Z każdym dniem szpital w Barcelonie coraz bardziej się zapełnia.


Udostępnij na Udostępnij na

Sezon 2014/15 będzie bez wątpienia jednym z trudniejszych w historii „Blaugrany”. Oprócz kolejnej zmiany trenera w krótkim czasie z klubu odeszli zawodnicy, którzy byli swoistymi filarami i ikonami Barcelony, jeszcze nie tak dawno zachwycającej swoją grą cały piłkarski świat.

Rozbita obrona. Carles wróć!

Największą stratą dla Katalończyków jest bez wątpienia przejście na piłkarską emeryturę kapitana i największego ducha drużyny, czyli Carlesa Puyola. Już kiedy zaczęły się problemy zdrowotne „Puyiego” i brakowało go na boisku, obrona „Barcy” grała bardzo nierówno. Łatanie dziur po Puyolu wychowankami jasno pokazało, że Barcelona będzie potrzebowała bardzo dobrego transferu w obronie.

No i zaczęło się spekulowanie. Wśród nazwisk, które miały wzmocnić defensywę Katalończyków pojawiali się m.in. Matt Hummels, Łukasz Piszczek czy David Luiz. Któregoś z tych zawodników sympatycy „Barcy” przyjęliby na Camp Nou z otwartymi rękami. Kogo jednak kupiła Barcelona? Na „dobry” początek „Dumę Katalonii” wzmocnił 30-letni Jeremy Mathieu z Valencii. Czy taki zawodnik poradzi sobie z regularną grą w lidze i Lidze Mistrzów? Mam co do tego spore wątpliwości, tym bardziej, że wcale jakoś wybitnie nie zachwycał swoją grą w drużynie „Nietoperzy”.

Mathieu nie musi cały czas grać w podstawowej jedenastce, może być też rezerwowym. W klubie na pozycji środkowego obrońcy został w końcu jeszcze młodziutki Marc Bartra. Jego osoba w podstawowej jedenastce też jednak nie była bardzo przekonującym rozwiązaniem. „Barca” na transferze Mathieu nie zakończyła jednak „wzmacniania” swojej defensywy. Kolejnym zawodnikiem, który dołączył do drużyny został Thomas Vermaelen z Arsenalu Londyn. Żeby skomentować ten transfer wystarczy spojrzeć na poniższy obrazek.

Vermalelen kontuzje
Vermalelen – podsumowanie końcówki  sezonu

To końcówka sezonu w wykonaniu Belga. Kontuzja, kontuzja, kontuzja… W sumie Vermalelen zagrał w 11 spotkaniach Premier League, z czego tylko siedem rozegrał od pierwszej minuty. Te statystyki mówią same za siebie. Żeby tego było mało, to Barcelona zaprezentowała swoim kibicom obrońcę Arsenalu w sobotę, a w poniedziałek ogłosiła, że ma kontuzję. Klub od razu jednak uspokajał, że wiedział o urazie Vermaelena. Taaa jasne. „Barca” wydała na zawodnika 15 milionów, wiedząc, że ma kontuzję, ale nie potrafiąc jasno określić, kiedy piłkarz wróci na boisko. Na oficjalnej stronie napisano bowiem, że powrót Vermaelena będzie zależał od przebiegu leczenia, żadnej, nawet przybliżonej, daty nie podano.

Podsumowując zakupy „Dumy Katalonii” w obronie bilans jest taki: prawie 40 milionów euro wydane i mamy dwóch środkowych obrońców z kontuzjami. Jak to dwóch z kontuzjami? A no tak zapomniałam dodać, że Jeremy Mathieu też ma problemy ze zdrowiem. Obaj obrońcy zmagają się obecnie z urazem mięśnia dwugłowego uda…

sonda marca
Tak głosowali czytelnicy hiszpańskiej gazety Marca, wybierając dwóch najlepszych środkowych obrońców Barcelony

Na bramce też problemy

Po odejściu Victora Valdesa i Jose Manuela Pinto przed „Barcą” stanęło kolejne trudne wyzwanie. Znalezienie dwóch dobrych bramkarzy, w jakby nie patrzeć krótkim czasie, nie było łatwe. Tutaj jednak można pochwalić włodarzy klubu. Do „Barcy” trafił młody, utalentowany Marc-Andre ter Stegen z Borussi Moenchengladbach. Po mundialu do 22-latka dołączył jeszcze reprezentant Chile Claudio Bravo.

Co do umiejętności i przydatności w klubie tych zawodników raczej nie można mieć zastrzeżeń. Barcelonę prześladuje chyba jednak jakaś klątwa, jeśli chodzi o nowych zawodników, którzy pojawili się na Camp Nou. W poniedziałek oprócz potwierdzenia urazu Vermaelena do szeregu kontuzjowanych dołączył jeszcze ter Stegen. Nowy bramkarz „Barcy” nabawił się na treningu kontuzji pleców, a klub pomimo przeprowadzonych badań nie podał żadnych szczegółów odnośnie do daty jego ewentualnego powrotu do gry.

In plus (tak, są jakieś plusy)

Jednym z pierwszych transferów Barcelony było pozyskanie Ivana Rakiticia z Sevilli. Ten ruch mógł napawać optymizmem w perspektywie nowego sezonu. Rakitić ma za sobą znakomity sezon w La Liga i wywalczenie Ligi Europy z „Sevillistas”. Jego rola w drużynie na pewno będzie kluczowa.

Kolejnym ruchem Barcelony był również transfer Luisa Suareza, który do klubu przyszedł z zawieszeniem na cztery miesiące. Ta wiadomość również mnie zirytowała, ale jak widać Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) nie jest nieugięty i karę Urugwajczyka co rusz skracano. Ile Suarez nie będzie mógł grać dowiemy się ostatecznie w najbliższy czwartek. To, że Urugwajczyk może pomóc „Blaugranie” nie ulega wątpliwości. Byleby tylko skończył z gryzieniem rywali na boisku…

Kto następny?

Czy na tym „Barca” zakończy swoje łowy w letnim okienku transferowym? Graczem, którego najczęściej łączy się z Barceloną jest kolejna z gwiazd mundialu – Juan Cuadrado. Hiszpańskie media mówią, że Kolumbijczyk mógłby zasilić „Dumę Katalonii” dopiero, kiedy klub pożegna się z Danim Alvesem. Jak dla mnie ta opcja byłaby idealna. Odejście Brazylijczyka nie jest jednak taką prostą sprawą. – Barcelona nie otrzymała żadnych ofert za Alvesa – przyznał ostatnio dyrektor sportowy klubu Andoni Zubizarreta, dodając jednak, że „Barca” nie zamyka się, ani nie otwiera na ewentualne zmiany na prawej obronie.

Niezależnie od tego, czy Katalończycy zdecydują się jeszcze na jakieś transfery, obraz drużyny przed zbliżającym się nowym sezonem nie napawa optymizmem. Kontuzjowani są ter Stegen, Mathieu, Vermaelen i Xavi. W pierwszym ligowym meczu „Barca” zagra z Elche. Zobaczymy, ile z wymienionych wyżej zawodników będzie gotowych do gry.

podsumowanie transferów barcy
Zawodnicy którzy przyszli i opuścili Barcelonę
Komentarze
Rafał (gość) - 5 lat temu

Dla mnie Enrique nie jest trenerem dla takiego klubu jak Barcelona. Wątpię, żeby udało się utrzymać kroku Realowi w tym sezonie.
P.S. Panowie redaktorzy, wstawiacie obrazki, których nie widać.

Odpowiedz
Jaro (gość) - 5 lat temu

Polityka transferowa Barcelony jest dla mnie niezrozumiała od wielu, wielu lat (kiedyś też ściągano mało przydatnych piłkarzy jak Keirrison, Henrique czy nawet byłych mistrzów świata Thurama i Zambrottę) ale to co się dzisiaj wyprawia w Katalonii przekracza wszelkie granice. Szumnie zapowiadana rewolucja składu czyli priortetowe wzmocnienie kulejącej obrony została potraktowane po macoszemu, na totalny odpierdol- myślę, że nikt przy zdrowych zmysłach nie liczy na jakiekowiek trofea z trójką tak komicznych stoperów jak Pique, Vermaelen i Mathieu. Za pieniądze, które władowano w transfery przeciętnych, podeszłych wiekowo obrońców można było ściągnąć chociażby de Vrija, który poszedł za śmieszną kasę do Lazio, Lovrena, którego kupił Liverpool lub Benatię, który teraz jest na celowniku Chelsea. Po jaką cholerę kupowano za wielkie pieniądze Suareza (nie piszę, że wzmocnienie ataku przy "Tuptusiu" Messim nie było niepotrzebne) skoro najważniejsza miała być obrona? Teraz w mediach przewija się jakies nazwisko mało znanego Brazylijczyka, chyba Douglasa, który miałby być kandydatem dla Alvesa na prawą obronę? Litości. Moje przewidywania na ten sezon- w lidze Barcelona zajmie trzecie miejsce a w LM wyjazd w 1/8 finału, niestety taka jest rzeczywistość- największe drużyny buduje się od tyłu a Barcelona ciągle o tym zapomina...

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski