Norwegia zalicza bardzo udany powrót na mistrzostwa świata. Reprezentacja „Wikingów” już po 2. kolejce fazy grupowej zapewniła sobie awans do 1/16 finału. Przed nią jeszcze spotkanie z Francją, które zapowiada się niezwykle interesująco i wyrównanie. Norwegowie są bardzo mocni jako zespół, dlatego coraz częściej pojawiają się pytania o ich potencjał. Czy ta reprezentacja będzie w stanie naprawdę namieszać podczas tego mundialu?
Norwegia gromi Irak
Norwegia w swoim pierwszym meczu na tych mistrzostwach zmierzyła się z Irakiem. Dla podopiecznych trenera Ståle Solbakkena było to pierwsze spotkanie na mundialu od 28 lat. Emocje związane z powrotem na największą piłkarską scenę były ogromne, mimo że Irak nie uchodzi za reprezentację ze światowej czołówki. Przebieg meczu był jednak zgodny z przewidywaniami. Norwegowie od początku kontrolowali wydarzenia na boisku, narzucali swoje tempo i dominowali rywali, co przyniosło oczekiwany efekt.
W 29. minucie do siatki trafił Erling Haaland, zdobywając swoją pierwszą bramkę na mistrzostwach świata. Niespełna dziesięć minut później zrobiło się jednak nerwowo, ponieważ Irak zdołał doprowadzić do wyrównania. Jak się później okazało, był to jedynie chwilowy problem dla Norwegów. Jeszcze przed przerwą Haaland ponownie wpisał się na listę strzelców, dając swojej reprezentacji prowadzenie 2:1. Druga połowa należała do spokojniejszych. Przez długi czas na boisku nie działo się nic szczególnego, aż do ostatniego kwadransa. Wówczas Norwegowie zdobyli jeszcze dwa gole, ustalając wynik spotkania na 4:1. Tak okazałe zwycięstwo w pierwszym meczu mundialu po tak długiej przerwie z pewnością jeszcze bardziej rozbudziło nadzieje norweskich kibiców.
Najlepszym zawodnikiem meczu został oczywiście Erling Haaland, choć na pochwały zasłużyła cała drużyna. Martin Ødegaard zanotował asystę, pokazując się z lepszej strony niż w ostatnim czasie na poziomie klubowym. Kapitan Norwegów często brał na siebie odpowiedzialność za kreowanie akcji i skutecznie transportował piłkę pod pole karne rywali. Nie był to wybitny występ w jego wykonaniu, jednak po wcześniejszych obawach dotyczących jego formy można uznać go za udany. Turniej dobrze rozpoczął zarówno Ødegaard, jak i cała reprezentacja Norwegii.
Norwegia awansuje po meczu z Senegalem
Po zwycięstwie nad Irakiem Norwegia szykowała się do starcia ze zdecydowanie trudniejszym rywalem. Choć Senegal na mistrzostwach świata rzadko zachwyca swoją grą, to i tak uchodzi za zespół znacznie mocniejszy od Iraku. Mimo to faworytem spotkania pozostawali Norwegowie, choć tym razem zwycięstwo nie przyszło im już tak łatwo. Początek meczu nie należał do najbardziej emocjonujących. Przez pierwsze 30 minut na boisku działo się niewiele, a kibice musieli uzbroić się w cierpliwość. Emocje pojawiły się dopiero pod koniec pierwszej połowy, gdy do bramki Senegalu trafił Marcus Pedersen.











