Często w historii zdarzało się, że mecze o 3. miejsce były lepsze od finałów. Liczymy na to, że w tym roku tak nie będzie. Dlaczego? Bo niestety pojedynek o brązowe medale PNA 2019 nie dostarczył nam zbyt wielu emocji. Nigeria będąca faworytem szybko ułożyła sobie spotkanie i przeczekała ataki rywala. Tunezja osłabiona przez kontuzje kilku graczy nie przypominała ekipy świetnie grającej w fazie pucharowej. W związku z tym „Superorły” wygrały swój ósmy mecz w historii o najmniej cenny kruszec mistrzostw Afryki.Jako faworytów meczu o brązowe medale większość ekspertów wskazywała słusznie Nigerię. Dla „Superorłów” pojedynki o 3. miejsce na mistrzostwach Afryki zawsze kończyły się zwycięstwami (na siedem spotkań siedem wygrali). Jakby było mało korzystnych rzeczy na temat Nigeryjczyków, jest jeszcze jedna ważna sprawa. Tunezja ostatni raz pokonała swojego dzisiejszego rywala w 1985 roku. Poza tym „Orły Kartaginy” nie mogły liczyć na wszystkich swoich zawodników.
Szybki cios Ighalo
Mecz na Al Salam Stadium w Kairze zaczął się od mocnego wejścia Nigeryjczyków. Jeszcze dobrze nie rozsiedliśmy się w fotelach, a już „Superorły” wyszły na prowadzenie. Błąd defensywy Tunezji wykorzystał Odion Ighalo, dla którego był to piąty gol w PNA 2019.
Był to dość kluczowy moment w tym spotkaniu, bo jak się później okazało, była to jedyna bramka w meczu o brązowe medale. Można powiedzieć, że bardziej po tunezyjsku zagrały „Superorły”. Dlaczego? Bo po serii początkowych ataków i szybkim zdobyciu gola zdecydowały się bronić wyniku. Nigeryjczycy nastawili się wyraźnie tylko na kontry. Czekali na rywala i skutecznie rozbijali jego ataki. Kolejny mecz z rzędu taktyka Alaina Giresse’a została rozczytana przez przeciwnika. Odnieśliśmy ogólnie wrażenie, że francuski trener mocno odpuścił ten ostatni pojedynek w turnieju. O tym dlaczego napisaliśmy niżej pod jednym z nagłówków.










