Franciszek Smuda po rozbracie z ławką trenerską wrócił do pracy. Zatrudnienie znalazł w niemieckim zespole 2. Bundesligi – Regensburgu.

Jego podopieczni przegrali spotkanie z Herthą Berlin aż 1:5. Piłkarze nie mieli pomysłu na grę i często popełniali bardzo głupie, a nawet rażące błędy w obronie. Po kanonadzie Herthy zawodnicy Smudy, żeby zamazać hańbę po tak wielkiej porażce, odpowiedzieli na pięć bramek gości jednym honorowym trafieniem.
Regensburg zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, a do bezpiecznej lokaty traci osiem punktów. Jak więc widać, sytuacja Smudy nie jest łatwa i stoi przed nim bardzo trudne zadanie – z niczego zrobić cud.











