Od godziny 18:00 sparingowe spotkanie miały rozgrywać drużyny Ruchu Chorzów i Piasta Gliwice. Mecz został jednak odwołany, bo do Chorzowa Piast przyjechał z samymi testowanymi zawodnikami.
Piast Gliwice miał rozegrać swój drugi mecz kontrolny właśnie z zespołem wicemistrza Polski. W pierwszym sparingu tegoroczny beniaminek T-Mobile Ekstraklasy uległ AEL Limassol 1:3. Nie ma w tym nic dziwnego, Marcin Brosz postanowił bowiem w tym pojedynku sprawdzić tylko kandydatów do gry w swojej ekipie.
Trener zespołu z Gliwic chciał powtórzyć ten sam manewr podczas meczu w Chorzowie. „Niebiescy” jednak od razu zauważyli brak podstawowych piłkarzy i natychmiast odwołali sparing. Oburzenie w klubie, który przygotowuje się do gry w eliminacjach Ligi Europy, było niemałe. Zamiast sparingu trener Waldemar Fornalik zorganizował wewnętrzną gierkę i nie szczędził słów krytyki w kierunku swych niedoszłych rywali.
– Zamawialiśmy sparing z Piastem, a nie grupą testowanych zawodników. Jest coś takiego jak szacunek – mówił dziennikarzom Fornalik.










