Niespodzianka na Stadio Olimpico


7 maja 2013 Niespodzianka na Stadio Olimpico

W meczu 36. kolejki włoskiej ekstraklasy AS Roma przegrała na własnym stadionie z Chievo Werona 0:1. Bramkę w samej końcówce strzelił Thereau. Ekipa z Rzymu mimo wielu znakomitych okazji nie potrafiła strzelić bramki, co udało się drużynie z Werony.


Udostępnij na Udostępnij na

Przed tą kolejką Roma zajmowała piąte miejsce w tabeli, tracąc siedem punktów do trzeciego, które premiowane jest grą w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Zespół Chievo Werona zajmował zaś miejsce trzynaste z czterdziestopunktowym dorobkiem i miał osiem punktów przewagi nad strefą spadkową.

Cyril Thereau dał zwycięstwo Chievo
Cyril Thereau dał zwycięstwo Chievo (fot. Sport.bzi.ro)

Mecz na Stadio Olimpico lepiej zaczęli goście. Już w 5. minucie napastnik Chievo znalazł się na pozycji spalonej. Wraz z upływem czasu mecz się wyrównał. Jednak na dobre rozpoczął się w 34. minucie, kiedy napastnik Romy Pablo Osvaldo nie wykorzystał stuprocentowej okazji, strzelając wprost w bramkarza gości, Puggioniego. Od tego momentu gra nabrała większego tempa, a gracze z Rzymu poszli za ciosem i w 38. minucie swoich sił spróbował Totti, ale i on nie wykorzystał swojej okazji. W doliczonym czasie pierwszej połowy raz jeszcze bramkarza Chievo próbował pokonać Totti, tym razem z rzutu wolnego. Niemniej jego uderzenie wybronił bramkarz rywali. To były najciekawsze sytuacje w pierwszej połowie. Roma przeważała, ale nie strzeliła gola.

Drugą połowę zdecydowanie lepiej zaczęli gospodarze, którym bardziej zależało na zwycięstwie w tym meczu. W 48. minucie Mattia Destro uderzył z pola karnego, ale na tyle słabo, że golkiper gości nie miał problemów z obroną tego strzału. W 54. minucie piłkarze z Rzymu mieli kolejną wyśmienitą okazję, kiedy to po uderzeniu Tottiego piłka trafiła w poprzeczkę. Z minuty na minutę przewaga drużyny ze Stadio Olimpico wzrastała, czego efektem było uderzenie głową De Rossiego, ale po raz kolejny wspaniałą paradą wykazał się bramkarz Chievo. W 68. minucie podobną okazję, co Osvaldo w pierwszej połowie, miał Dodo, który strzelił wprost w golkipera z Werony.

Drużyna Romy robiła wszystko, by zwyciężyć w tym meczu, by zbliżyć się do trzeciego miejsca w tabeli, ale jej wysiłki okazywały się bezproduktywne, czego przykładem może być 89. minuta, kiedy to sytuację zmarnował Florenzi. A że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, w doliczonym czasie piłkarze Chievo przeprowadzili kontrę i strzelili zwycięskiego gola. Po tej przegranej szanse Romy na zajęcie trzeciego miejsca zmalały do minimum.

Najnowsze