W poniedziałek o godzinie 21:30 rozpoczął się ostatni mecz 23. kolejki Primera Division. Mierzyły się w nim drużyny Betisu Sewilla oraz Realu Valladolid. Gospodarze przez praktycznie całe spotkanie byli stroną przeważającą. Nie wykorzystali jednak swoich szans i podzielili się punktami z niżej notowanym przeciwnikiem.
Przez pierwsze kilka minut Real Valladolid stosował pressing już na połowie gospodarzy. Obie drużyny chciały wygrać to spotkanie. Mecz uspokoił się trochę w 5. minucie, gdy goście zaczęli rozgrywać atak pozycyjny. Żadna drużyna nie potrafiła jednak osiągnąć przewagi na boisku. W 13. minucie strzałem po ziemi Dorlan Pabon chciał zaskoczyć bramkarza Valladolidu, jednak piłka minęła bramkę. Już minutę później goście mogli wyjść na prowadzenie, jednak obrońcy z Sewilli wybili piłkę na rzut rożny.

Od 15. minuty zaczęła być widoczna przewaga gospodarzy, jednak strzelali oni głównie zza pola karnego i nie potrafili zaskoczyć Daniego Hernandeza. Ładnym strzałem w 20. minucie popisał się pomocnik Betisu, Benat Etxebarria, lecz bramkarz Valladolidu zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Sześć minut później Joel Campbell wbiegł w pole karne rywala i w ostatniej chwili Henrique Sereno wybił futbolówkę. Kibice gospodarzy domagali się rzutu karnego, jednak sędzia uznał, że w tym wypadku nie doszło do przewinienia. W 32. minucie wyśmienite dośrodkowanie zmarnował Jorge Molina. Pięć minut później Joel Campbell szukał prostopadłym podaniem Moliny, aczkolwiek bramkarz gości wykazał się dobrym refleksem.
Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando gospodarzy. Gracze z Valladolidu poza pierwszymi kilkoma minutami nie mieli atutów, by przejąć kontrolę w tym spotkaniu. Ograniczali się jedynie do sporadycznych kontrataków, które gospodarze skutecznie rozbijali. Piłkarze Betisu z kolei z każdą minutą prezentowali się coraz lepiej i było widać, że chcą wygrać to spotkanie. Ich gra nie przełożyła się na bramki i oba zespoły schodziły do szatni z czystym kontem. Najlepszym zawodnikiem pierwszej połowy bezsprzecznie można ogłosić Joela Campbella. Próbował on rajdów i dryblingów. Uderzał zza pola karnego i swoimi podaniami starał się uaktywnić kolegów z zespołu.
Po zmianie stron gospodarze w dalszym ciągu kontrolowali przebieg meczu. W 53. minucie Benat prostopadle zagrał do Moliny, jednak napastnik Betisu strzelił niecelnie. Goście pozwalali rywalom na zdecydowanie zbyt wiele i tak jak w pierwszej połowie ograniczali się do sporadycznych kontrataków. W 61. minucie Molina próbował sprytnym strzałem prawą nogą wykorzystać dośrodkowanie z rzutu rożnego, jednak bramkarz gości wybił futbolówkę na kolejny korner. Dwie minuty później akcję rozegrał aktywny w dzisiejszym spotkaniu Joel Campbell, ale przestrzelił.











