W piątek Ruch Chorzów znów zgubił punkty, tym razem remisując 1:1 z PGE GKS-em Bełchatów. Co sądzą o tym meczu trener „Niebieskich” – Waldemar Fornalik – oraz napastnik Maciej Jankowski?
– Zawsze ciężko nam się grało w Bełchatowie. Graliśmy do tej pory dwukrotnie i przegrywaliśmy te mecze. W tym kontekście remis można uznać za sukces. Nie był to piękny mecz, a zawodnicy grali agresywnie, blisko siebie i dołożyli dwie ładne bramki. Spodziewaliśmy się, że to będzie trudny mecz – powiedział trener „Niebieskich”.

Waldemar Fornalik z zadowoleniem opowiedział o zdobytym punkcie i nadchodzącej przerwie zimowej: – Ważnym momentem był obroniony karny, bo gdybyśmy przegrywali 0:2, trudniej byłoby odrobić straty. Dlatego zdobyty dziś w Bełchatowie punkt przyjęliśmy z zadowoleniem. Staramy się teraz patrzeć przed siebie. Jest już koniec sezonu, nie mówię, że jesteśmy zmęczeni, ale zawodnicy pewnie myślą już powoli o przerwie zimowej.
O piątkowym meczu opowiedział także napastnik Ruchu Chorzów – Maciej Jankowski: – Duże słowa pochwały dla Michala Peskovicia za to, że obronił rzut karny. Przy 0:2 byłoby znacznie trudniej wywieźć stąd korzystny rezultat. Żałuję, że nie udało się strzelić drugiej bramki, bo mieliśmy ku temu okazje. Z punktu jesteśmy jednak zadowoleni, bo niemal całą drugą połowę graliśmy w osłabieniu. Nawet wtedy mieliśmy jednak okazje. Co by było, gdyby Gabor był na boisku?
21-letni napastnik „Niebieskich” skomentował także pracę arbitra: – Były to sporne sytuacje. Wszyscy na boisku, jak i na ławce nie zgadzaliśmy się z tymi decyzjami.
Wypowiedzi dotyczą piątkowego meczu, jaki odbył się w Bełchatowie między miejscowym PGE GKS-em i Ruchem Chorzów. Obie drużyny strzeliły po jednym golu i podzieliły się punktami.











