W minionym roku z graniem rozstało się kilka sław, bez których piłka nożna już taka sama nigdy nie będzie. My spośród wszystkich wybraliśmy całą jedenastkę, aby przypomnieć tych największych.
Oto nasz skład:
Bramkarz:
Faryd Mondragon (Kolumbia) – Choć największe sukcesy święcił w Galatasarayu Stambuł, a nigdy też nie dołączył do ścisłej czołówki pod względem bramkarskiego fachu, jest jedna rzecz, która pozwala w wielu przypadkach stawiać przed jego nazwiskiem przymiotnik „legendarny”. Kolumbijczyk podczas brazylijskiego mundialu wykreślił z list rekord Rogera Milli, który był najstarszym uczestnikiem mistrzostw świata w historii i wziął udział w meczu. Mondragon w spotkaniu z Japonią zmienił w 85. minucie Davida Ospinę. Miał wtedy 43 lata i 3 dni. Przynajmniej do 2018 roku to on będzie święcił tytuł najstarszego gracza mundialu.
https://www.youtube.com/watch?v=bSaaYEUNBZk
Obrońcy:
Javier Zanetti (Inter Mediolan/Argentyna) – Minionego lata w końcu nastąpił ten czas. Na San Siro nastąpiła zmiana warty. Przez 19 lat reprezentował Inter, dla którego łącznie rozegrał ponad 800 meczów! Przez lata ani jego poziom gry, ani nawet wygląd praktycznie nie uległy zmianie. Kapitanem „Nerazzurrich” był nieprzerwanie od 1999 roku. Ze swoim zespołem zdobył: puchar Ligi Mistrzów, klubowe mistrzostwo świata, Puchar UEFA, trzykrotnie Puchar i Superpuchar Włoch, a także pięciokrotnie zdobywał mistrzostwo tego kraju. Jest też rekordzistą pod względem występów w kadrze „Albicelestes”, dla której zagrał 145 razy. Cechowała go ogromna siła i odporność na kontuzje.
Carles Puyol (FC Barcelona/Hiszpania) – 15 maja poprzedniego roku kapitan Barcelony ogłosił, że już więcej w piłkę nie zagra. Po kontuzjach w ostatnich latach i coraz słabszej grze zdecydował się rozstać z futbolem. Choć po murawach na całym świecie biega jeszcze wielu starszych zawodników, on i tak zdążył zrobić dla światowej piłki wystarczająco dużo. Imponował przez lata swoim przygotowaniem fizycznym i niesamowitą ambicją. Od początku wierny Barcelonie. Lista jego sukcesów jest wręcz ogromna. Siedem razy mistrzostwo Hiszpanii, trzy razy puchar Ligi Mistrzów, dwukrotne klubowe mistrzostwo świata. Zdobył też w barwach „La Furia Roja” mistrzostwo świata i Europy.
Przez kolejne lata będzie wzorem do naśladowania dla wielu piłkarzy. Zawsze grał zgodnie z zasadą „fair play”. Gdy został uderzony w twarz, sam jeszcze uspokajał swojego kolegę z zespołu, żeby się nie awanturował. Kiedy Gerard Pique został uderzony zapalniczką podczas „Gran Derbi”, po prostu odrzucił ją na bok, żeby jego największy rywal nie dostał kary, a sama gra była kontynuowana. Podobnie też zachował się względem innego obrońcy z naszego zestawienia, Erica Abidala, któremu przekazał opaskę kapitańską, by ten mógł jako pierwszy wznieść puchar Ligi Mistrzów. Te zachowania przez lata będą wspominane.










