Za nami faza grupowa Euro 2024. Tym samym poznaliśmy już wszystkie zespoły, które przeszły do fazy pucharowej turnieju. Każda reprezentacja miała dotychczas okazję rozegrać po trzy spotkania, a kibice mogli dostrzec, którzy piłkarze wyróżniają się na tle reszty. Po zakończeniu pierwszej części mistrzostw Europy przedstawiamy jedenastkę, która jak na razie spisywała się najlepiej na niemieckich boiskach.
Bramkarz
Giorgi Mamardaszwili (Gruzja)
Zestawienie otwiera golkiper drużyny, która sprawiła ogromną sensację na tym turnieju. Reprezentacja Gruzji, skazywana przez wielu na porażkę, zdobyła cztery punkty i zajęła 3. miejsce w grupie F. Duża w tym zasługa 23-letniego bramkarza. To dzięki niemu udało się Gruzinom zdobyć punkt w starciu z Czechami. Mamardaszwili tego dnia bronił, jakby był w transie. Nasi południowi sąsiedzi oddali na jego bramkę 12 strzałów, a zdobyli tylko jednego gola. Z Portugalią również popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami i udało mu się zachować czyste konto.
Spoglądając na statystyki, możemy zobaczyć, że przez trzy spotkania fazy grupowej gruziński golkiper obronił aż 21 strzałów, czym wyrównał rekord łotewskiego bramkarza Aleksandrsa Kolinki, który dokonał podobnego wyczynu w 2004 roku. Trzeba również dodać, iż Gruzja straciła do tej pory cztery gole, ale przy żadnym z nich nie można mieć pretensji do 23-latka. Jest on jednym z filarów tej reprezentacji i gdyby nie jego interwencje, Gruzini mogliby już się pakować do domu.
Obrońcy
Riccardo Calafiori (Włochy)
Jak do tej pory obrońcy tytuły zawodzą i mało brakowało, a odpadliby z mistrzostw Europy już na fazie grupowej. Mimo wszystko są pojedyncze jednostki, które trzymają włoską ekipę na tym turnieju. Jedną z nich jest 22-letni obrońca Bolonii. Na Euro 2024 prezentuje się obecnie jako piłkarz, który potrafi odebrać, wybić i dobrze zagrać piłkę. Przy czym jeśli chodzi o rozegranie, cechuje go bardzo dobra celność podań. Ma też, co ciekawe, sporo atutów ofensywnych. Widać to było chociażby w starciu z reprezentacją Chorwacji. W ostatniej akcji meczu Calafiori przejął piłkę, pobiegł z nią pod pole karne rywali i świetnie podał do niepilnowanego Zaccagniego, który zdobył gola na wagę awansu do fazy pucharowej.














