Najlepsi skrzydłowi Lotto Ekstraklasy 2017/2018


Czas na zestawienie najlepszych skrzydłowych ligi

5 czerwca 2018 Najlepsi skrzydłowi Lotto Ekstraklasy 2017/2018

Pora na kolejną odsłonę naszych rankingów. Tym razem prezentujemy najlepszych zawodników, którzy odpowiadają za dośrodkowania w pole karne, ale również stwarzanie zagrożenia przy liniach bocznych czy wykańczanie sytuacji. Co ciekawe, w tym zestawieniu znalazło się aż trzech nowych reprezentantów Polski, którzy w koszulce z orzełkiem wyszli w trakcie ostatniego sezonu.


Udostępnij na Udostępnij na

5. Maciej Makuszewski

Zawodnika Lecha Poznań nie da się nie wyróżnić po bardzo dobrej rundzie jesiennej. Przed zerwaniem więzadeł krzyżowych oraz pobocznych Maciej strzelił pięć goli i zanotował cztery asysty. Był wyróżniającą się postacią w swoim zespole, pomimo wielu zagranicznych transferów to właśnie on potrafił zrobić jakikolwiek pożytek na skrzydle. Jego doskonałą dyspozycję zauważył selekcjoner Adam Nawałka i powołał na wrześniowe mecze, podczas których wydawało się, że zadomowił się w narodowej reprezentacji. Mówiło się, że będzie miał pewne miejsce w kadrze na mistrzostwa świata w Rosji. Sytuacja sprzyjała na jego korzyść o tyle, że niewiele było wiadomo, w jakiej formie latem będzie Jakub Błaszczykowski.

Kontuzja spowodowała, że marzenia musi odłożyć na co najmniej cztery kolejne lata. Jednak skrzydłowy Lecha nie poddał się bez walki. Pokonał długą, żmudną wielomiesięczną rehabilitację i pojawił się na murawie jeszcze na kilka kolejek przed zakończeniem sezonu, co w grudniu wydawało się niemożliwe. W jednym z pierwszych kontaktów z futbolówką zaliczył asystę przy trafieniu Macieja Gajosa w rywalizacji z Górnikiem Zabrze. Do końca ekstraklasowych rozgrywek wchodził w końcówkach spotkań, jednak za każdym razem spisywał się nieźle i pokazywał, że będzie się liczył w walce o wyjazd na mundial. Dostał się do 35-osobowej kadry, jednak selekcjoner Adam Nawałka postanowił skreślić go już kilka dni później, dlatego zawodnika zabrakło na zgrupowaniach w Juracie oraz Arłamowie.

4. Giorgi Merebaszwili

O tym zawodniku często mówiło się w kontekście kiksów czy spektakularnie marnowanych stuprocentowych sytuacji. Bardzo dobrze wyglądał na boisku po przyjściu do Wisły Płock, wysoką dyspozycję utrzymał również w minionych rozgrywkach. Od początku dał się poznać kibicom jako zawodnik z nieprzeciętnym dryblingiem, dzięki któremu był w stanie minąć jednocześnie kilku rywali. Zawodziła u niego przede wszystkim skuteczność – po serii imponujących dryblingów nie potrafił umieścić futbolówki w pustej bramce.

Na oficjalnej stronie Wisły zimą odbyło się głosowanie na najlepszego zawodnika jesieni, w którym bezkonkurencyjny był właśnie Merebaszwili. Trener Jerzy Brzęczek potrafił wykorzystać potencjał zawodnika, który odpłacił się zdobyciem pięciu bramek i zanotowaniu ośmiu asyst. Jesteśmy pewni, że ten dorobek polepszyłby w decydujących spotkaniach, w których nie mógł wystąpić z powodu kontuzji mięśnia przywodziciela. Do tego czasu był liderem ofensywy płocczan i był w stanie zagrozić defensywie każdego rywala. Dobrymi występami w Wiśle powrócił również do reprezentacji Gruzji, w której występuje nieprzerwanie od czerwca 2017 roku.

3. Damian Kądzior

Najlepszy zawodnik sezonu 2016/2017 na zapleczu ekstraklasy najpierw miał się przenieść do Pogoni Szczecin, później jego transfer został niemal potwierdzony przez Cracovię, lecz ostatecznie 25-latek trafił do Górnika Zabrze. I okazało się, że klub z Dolnego Śląska był perfekcyjnym wyborem pomocnika, który przygodę z Wigrami Suwałki zakończył na szesnastu golach i siedemnastu asystach. Skrzydłowy może nie wykręcił tak spektakularnych liczb w ekstraklasie co jego kolega z drużyny Rafał Kurzawa, jednak mimo to dawał dużo swojemu zespołowi i był jednym z największych objawień minionego sezonu.

Damian Kądzior pod wodzą Marcina Brosza wyrósł na jednego z najlepszych zawodników minionego sezonu. Zauważył go również selekcjoner Adam Nawałka, który już jesienią powołał go na towarzyskie mecze z Nigerią oraz Urugwajem. I chociaż ostatecznie zawodnik nie zadebiutował w narodowej kadrze i nie pojedzie na mistrzostwa świata w Rosji, to z pewnością jego drzwi do kadry nie są zamknięte i po mundialu najpewniej otrzyma szansę.

2. Arvydas Novikovas

Siłą białostockiego zespołu w minionych rozgrywkach były między innymi skrzydła, w których zarówno Przemysław Frankowski, jak i Arvydas Novikovas potrafili stworzyć zagrożenie i zdobywać bramki. Ten drugi okazał się kluczowym zawodnikiem Jagiellonii. Nie mamy wątpliwości, że bez niego drużyna nie zdobyłaby drugiego z rzędu wicemistrzostwa Polski. Litwin zapewnił sobie miejsce w podstawowym składzie, gdy trenerem „Żółto-czerwonych” został Ireneusz Mamrot. Sezon zakończył na 34 występach, w których zdobył dziewięć goli i zanotował osiem asyst. W klasyfikacji kanadyjskiej zajął piątą lokatę w całej lidze. Według statystyk Ekstra Stats jego udział we wszystkich golach białostoczan w minionych rozgrywkach wyniósł aż 31 procent.

Był tym zawodnikiem, który w Jagiellonii nie bał się brać odpowiedzialności w ofensywie. Starał się, robił, co mógł, często głupio tracił piłkę, jednak w zasadzie większość tego, co działo się pozytywnego w białostockiej ekipie pod polem przeciwnika, brało się z inicjatywy Novikovasa. Teraz Ireneusz Mamrot będzie musiał się liczyć z tym, że jego zawodnik może opuścić Białystok.

1. Rafał Kurzawa

Zdecydowanie najlepsza lewa noga w ekstraklasie. Dwa gole i osiemnaście asyst robi wrażenie i nie mogło zostać niezauważone przez selekcjonera Adama Nawałkę, który powołał go na mistrzostwa świata w Rosji. Górnika Zabrze reprezentuje od 2010 roku, jednak dopiero przed dwunastoma miesiącami został kluczową postacią drużyny prowadzonej przez Marcina Brosza. Najpierw pomógł zapewnić awans do ekstraklasy, a następnie przyczynił się w znacznej mierze do powrotu Górnika do europejskich pucharów po dwudziestu czterech latach przerwy.

24-latek znakomicie bije stałe fragmenty gry, ale również świetnie radzi sobie, zagrywając z akcji. Trzeba przyznać, że dawno nie było takiego zawodnika w ekstraklasie z tak dobrze ułożoną lewą nogą. Aby zobrazować ogromne postępy, które poczynił ten zawodnik, przypomnijmy, że to przecież chłopak, który był podstawowym graczem Górnika z sezonu 2015/2016, gdy w fatalnym stylu spadał do pierwszej ligi. Teraz jest czołową postacią drużyny z Górnego Śląska, a także reprezentantem Polski, który znalazł się w wąskiej kadrze na mistrzostwa świata w Rosji.

Komentarze
Tew (gość) - 4 lata temu

Zabrze jest na GÓRNYM , a nie Dolnym Śląsku!

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze