Sezon w najlepszej lidze piłkarskiej w Polsce za pasem. Znany jest już układ tabeli po jego zakończeniu. Przyszedł czas, aby przyznać indywidualne laury dla zawodników, którzy zostali uznani przez nas, wspólnie z redaktorami Radia Gol, za najlepszych w tym sezonie. Poniższy artykuł przybliży sylwetki czołowych pięciu prawych oraz pięciu lewych obrońców.
Najpierw zaprezentowani zostaną prawi defensorzy. Następnie przedstawimy zawodników grających na lewej stronie linii obronnej.
5. Mateusz Wieteska
Wypożyczony z Legii Warszawa do rewelacji minionego sezonu ekstraklasy – Górnika Zabrze. Nominalną pozycją, na której gra, jest środek obrony. Zakończone niedawno rozgrywki pokazały jednak, że doskonale radzi sobie na prawej stronie. W styczniu został wyceniony przez serwis Transfermarkt.de na 500.000 euro. Na obecną chwilę można przypuszczać, że jego wartość jest nieco wyższa. W barwach Górnika rozegrał 35 spotkań w tym sezonie, w których zdobył siedem bramek. Był pewnym punktem zabrzan i walnie przyczynił się do wysokiego, czwartego miejsca w tabeli.

4. Łukasz Burliga
Jego kariera to istny rollercoaster. Liczne problemy nie pomogły w osiągnięciu dużego sukcesu. Ten sezon okazał się dla niego jednak bardzo udany. Doświadczony już Burliga rozegrał 30 spotkań w barwach wicemistrza z Białegostoku, w których zdobył jednego gola. Był pewnym punktem w jedenastce trenera Mamrota. Odkąd trafił do „Jagi”, jest pewnym punktem, a swoją grą w minionych rozgrywkach potwierdził, że może być topowym prawym obrońcą ekstraklasy.
3. Alan Czerwiński
Urodzony w Olkuszu zawodnik był bardzo ważną jednostką dobrze prosperującego Zagłębia Lubin. Chłopak jest w dobrym dla piłkarza wieku. Ma szanse przez lata być wyróżniającym się prawym obrońcą na boiskach ekstraklasy. Nie można jednak wykluczyć, że zainteresują się nim kluby zagraniczne i Czerwiński wyjedzie z Polski. Jak dotąd zaliczył bardzo udany sezon w ósmym zespole minionych rozgrywek. Wystąpił w 31 spotkaniach, w których raz trafił do siatki rywala. Do tego dorzucił pięć asyst. To jego pierwszy sezon na poziomie ekstraklasy. Pokazał jednak, że na swoją szansę zasłużył. Sztab szkoleniowy, kibice oraz właściciel Zagłębia powinni być zadowoleni ze sprowadzenia piłkarza z katowickiej „GieKsy”.














