Przerwa związana z meczami reprezentacyjnymi już za nami. Wraz z jej końcem do gry wróciła nasza ukochana ekstraklasa. I to wróciła ze wszystkim, za co kochamy tę ligę. Od baboli i kompilacji memów po wielkie emocje, niespodzianki i zmianę na pozycji lidera.
Po ośmiu kolejkach tabela powoli się kształtuje. Można pomału zacząć dywagacje na temat potencjalnych spadkowiczów czy ekip walczących o pierwszą ósemkę. ŁKS czy Korona Kielce nie mogą się wygrzebać z kryzysu, a Pogoń Szczecin po dwóch meczach bez zwycięstwa przełamała się i okupuje fotel lidera.
Czas już na ósme wydanie naszego iGolowego podsumowania minionej kolejki PKO Ekstraklasy!
(Ekstra)klasa kolejki
Już w pierwszym meczu kolejki ekstraklasą samą w sobie popisało się Zagłębie Lubin. „Miedziowi” po zwolnieniu Bena van Daela przebudzili się i przed własną publicznością pewnie ograli Wisłę Płock aż 5:0. Cała ekipa zagrała na tyle dobrze, że wyróżnienie poszczególnych piłkarzy byłoby niesprawiedliwe dla tych, którzy owego wyróżnienia by nie otrzymali. Drużyna z województwa dolnośląskiego zweryfikowała, wydawało się, rozpędzającą się Wisłę Płock i pokazała, jak wiele pracy czeka jeszcze Radosława Sobolewskiego. Gospodarze byli do bólu skuteczni, a każda ich sytuacja kończyła się bramką.
Mimo remisu Śląska Wrocław w Zabrzu warto wyróżnić Przemysława Płachetę. Były skrzydłowy Podbeskidzia od początku sezonu pokazuje, na co go stać i jest jednym z najbardziej wyróżniających się piłkarzy Vitezslava Lavicki. Jego debiut w dorosłej reprezentacji i zagraniczny transfer przy obecnej dyspozycji to kwestia czasu. Trudno wymienić bardziej kreatywnych polskich skrzydłowych od niego. Płacheta oprócz szybkości gra bardzo inteligentnie i dysponuje bardzo dobrą, wręcz niecodzienną jak na naszą ligę techniką.











