Już dziś rozpoczynają się mistrzostwa Europy do lat 21. I choć jest to impreza dla młodzieżowców, prawda jest taka, że do Włoch i San Marino przyleci wielu piłkarzy, którzy już sporo znaczą w seniorskim futbolu. Uczestnicy ME U-21 są w takim wieku, że spokojnie mogą być wiodącymi postaciami swoich drużyn – zarówno klubowych, jak i reprezentacyjnych. To nie są 16-, 17-latkowie, którzy ciągle mają czas i są powoli wprowadzani do seniorskiej piłki. Zawodnik 20- czy 21-letni może już stanowić o sile swojej ekipy.
Można pokusić się o stwierdzenie, że najwięcej potencjalnych gwiazd tego turnieju jest w grupie A, czyli naszej. Nie mieliśmy bowiem szczęścia w losowaniu i trafiliśmy na współgospodarzy, czyli Włochy, oraz na równie silne kadrowo zespoły – Hiszpanię i Belgię. W każdej z tych drużyn aż roi się od piłkarzy, którzy mają spory potencjał i świetlaną przyszłość przed sobą. Jednakże Polacy nie gęsi i swoje gwiazdy też mają. Grupa A jest naprawdę silna, a skauci piłkarscy bez wątpienia będą ją uważnie śledzić.
Włosi celują w kolejne złoto
Najwięcej złotych medali na mistrzostwach Europy do lat 21 mają Włosi. Na tej imprezie triumfowali pięciokrotnie i teraz z pewnością nie brakuje im argumentów, żeby szósty raz móc się cieszyć z medalu wykonanego z najcenniejszego kruszcu. Ich kadra naprawdę robi wrażenie. Gospodarze poważnie traktują ten turniej. Przede wszystkim mają kim straszyć w ofensywie. Tercet Chiesa – Kean – Cutrone może być zabójczy dla każdej defensywy.
Chiesa w Fiorentinie miał już nawet okazję założyć opaskę kapitańską, co pokazuje, jak jest poważany w stolicy Toskanii mimo młodego wieku. Zresztą nie bez powodu Juventus zagiął na niego parol. Federico Chiesa był jednym z niewielu (jeśli nie jedynym) pozytywnych aspektów w ekipie „Violi”, która całkowicie zawiodła w zeszłych rozgrywkach. Uzbierał 13 „oczek” w punktacji kanadyjskiej (6 goli, 7 asyst). Bez tych liczb nowy klub Szymona Żurkowskiego mógł nawet spaść z Serie A.
Z kolei Cutrone ma za sobą słaby sezon, jeśli chodzi o dokonania indywidualne. Zwłaszcza wiosna była dla niego nieudana, co było też związane z przyjściem do klubu Krzysztofa Piątka. Włoski napastnik Milanu grał i strzelał niewiele (tylko trzy gole w całym poprzednim sezonie Serie A). Jednakże nikt nie ma wątpliwości, że włoska piłka będzie jeszcze mieć z niego pożytek. Nie zmienia to faktu, że Cutrone ma sporo do udowodnienia.
Historia Keana jest jeszcze inna. Włoch miał piorunującą końcówkę minionych rozgrywek, wcześniej grał bardzo mało w Juventusie i nie zachwycił na wypożyczeniu w Hellas Verona. Jednakże kiedy dostał prawdziwą szansę od Allegriego na początku marca, skrzętnie ją wykorzystał. Kean bez żadnych kompleksów wskoczył do pierwszego składu najlepszego klubu we Włoszech i strzelił wiosną sześć goli w lidze. Łącznie trio Chiesa – Cutrone – Kean ma już w swojej dotychczasowej karierze 53 bramki zdobyte na poziomie Serie A (Kean – 11, Cutrone – 27, Chiesa – 15).
Atak atakiem, ale inne formacje Włochów także są dobrze obsadzone. Kandydatem na gwiazdę turnieju jest też z pewnością pomocnik Romy, Nicolo Zaniolo, którego Inter pozbył się bez żalu, nie dając mu wcześniej prawdziwej szansy w pierwszej drużynie. Z tego faktu skrzętnie skorzystała Roma, która dostrzegła w młodym Włochu to, czego nie widział sztab szkoleniowy oraz włodarze klubu ze Stadio Giuseppe Meazza. Zaniolo za zaufanie odpłacił się dobrą grą – przede wszystkim wiosną. Dziś jest jednym z najgłośniejszych nazwisk, które biorą udział w mistrzostwach Europy do lat 21.










