W niedzielę na boiskach Republiki Południowej Afryki zainaugurowany został Puchar Konfederacji. Jest to próba generalna dla organizatora tych rozgrywek przed przyszłorocznymi Mistrzostwami Świata, które również zostaną rozegrane na Czarnym Lądzie, właśnie w RPA. W rozgrywkach, poza gospodarzem, udział biorą mistrzowie świata oraz zwycięzcy czempionatów poszczególnych kontynentów. O prawdopodobnych triumfatorach oraz o kulisach Pucharu Konfederacji w ramach cyklu „Na trybunie” dyskutują: Tomasz Bejnarowicz, Artur Kocurek, Łukasz Koszewski i Piotr Matuszak.
Ł.K.: W tym roku Puchar Konfederacji jest dość silnie obsadzony. Na boiskach RPA zobaczymy między innymi: Włochów, Hiszpanów, Brazylijczyków i Egipcjan. Który z zespołów uczestniczących w tych rozgrywkach ma największe szanse na zwycięstwo?

T.B.: Nie będę oryginalny, jeśli powiem, że głównymi faworytami do zwycięstwa są Brazylia i Hiszpania. Mistrzowie Europy nie doznali w ostatnich 32 meczach porażki, a tacy gracze jak Xavi, Fernando Torres czy David Villa prezentują nadal tak wysoką formę jak na Euro 2008. Brazylia z największymi gwiazdami na czele z Kaką, Robinho i Dani Alvesem tak naprawdę jest w stanie wygrać z każdym zespołem na tym turnieju.
P.M.: Teoretycznie rzecz biorąc, Hiszpanie są zdecydowanymi faworytami, ale… stanowiący o sile zespołu z Półwyspu Iberyjskiego na Euro 2008 byli w dużej mierze piłkarze Barcelony. Dziś, mimo że są w znakomitej formie, to prawdopodobnie będzie widać zmęczenie długim i trudnym sezonem. W turnieju nie wystąpi również Iniesta, który nabawił się kontuzji przed wylotem do RPA. Mistrzowie Europy będą więc nieco osłabieni. Pojawia się tym samym szansa dla Brazylii na pokazanie swoich umiejętności, ale jeśli trener „Canarinhos” nie przygotuje dobrze zespołu, to o ostateczny triumf może być trudno. W tej drużynie drzemie wielki potencjał, ale potrzeba tam silnej ręki szkoleniowca by „ustawić w szeregu” piłkarzy.
A.K.: Podzielam zdanie swoich poprzedników i również stawiam w ciemno na ekipę z Półwyspu Iberyjskiego. Siłą Hiszpanów jest trio wspaniałych piłkarzy: David Villa i Fernando Torres w ataku oraz zagrywający im piłki ze środka pola Xavi Hernandez. Ci piłkarze mają za sobą wspaniały sezon i zapewne starczy im sił na rozegranie wspaniałego turnieju w RPA. Nie lekceważyłbym również ekipy z Brazylii. Piłkarze Carlosa Dungi idą jak burza przez eliminacje do Mistrzostw Świata i również są wspaniale przygotowani do tego turnieju.
T.B.: Nie zapominajmy oczywiście o aktualnym mistrzu świata – reprezentacji Włoch. Marcello Lippi z pewnością dobrze przygotował zespół do tego turnieju. Liczę przede wszystkim na dobrą postawę napastników „Squadra Azzura”, Lukę Toniego, Giuseppe Rossiego i Alberta Gilardino.












