Trener Realu Madryt, Jose Mourinho, wezwał fanów Interu Mediolan i Chelsea, drużyn, w których kiedyś pracował, żeby wspierali swoich, krytykowanych obecnie, menedżerów.
Kibice „The Blues” i „Nerazzurri” podczas meczów obydwu zespołów w ostatni weekend intonowali przyśpiewki, według których chcieli powrotu do ich klubów właśnie Portugalczyka. Trudno się dziwić, ponieważ i Claudio Ranieri w Interze, i Andre Villas-Boas w Chelsea przeżywają ostatnio trudne chwile. Mediolańczycy w ostatnich sześciu meczach zanotowali remis i pięć porażek, Chelsea w lutym też jeszcze nie wygrała. I jedni, i drudzy mogą w przyszłym sezonie nie awansować też do Ligi Mistrzów (a w przypadku Interu staje się to coraz pewniejsze).
Mourinho na Santiago Bernabeu radzi sobie, jak zresztą wszędzie w swojej karierze, bardzo dobrze. Obecnie jego Real przy jednym meczu rozegranym więcej ma aż 13 punktów przewagi nad drugą w tabeli La Liga Barceloną. „The Special One” po wczorajszym zwycięstwie jego zespołu z Racingiem Santander poprosił fanów dwóch byłych drużyn, żeby raczej wspomagali tych menedżerów, których obecnie mają.
– Moja wiadomość do fanów jest taka, że kocham Chelsea oraz Inter, ale wolałbym, żeby kibice wspierali swoje własne zespoły i trenerów. Ja jestem przeszłością, bardzo dobrą przeszłością, ale już mnie tam nie ma, a oni powinni walczyć wszyscy razem.
Zastaje zespoły drewniane a z nich czyni murowane :D
Mourinho wielki :))))
piekny komentarz odnosnie Realu ;)