Trener Realu Madryt Jose Mourinho został wczoraj zauważony przez brytyjskich dziennikarzy w Londynie. Media od razu na nowo rozpoczęły spekulacje na temat odejścia Portugalczyka z Estadio Santiago Bernabeu.
W zeszłym miesiącu w hiszpańskim programie „Punto Pelota” pojawiły się pierwsze informacje o odejściu Mourinho z Madrytu. Bardzo szybko zaczął wtórować mu brytyjski „The Sunday Times”, który pisał, iż Portugalczyk jest już całkowicie przekonany co do opuszczenia Realu.
Mourinho był o to pytany przez wszystkich dziennikarzy przy każdej nadarzającej się okazji, ale ani razu nie udzielił odpowiedzi, która jasno by to potwierdziła lub temu zaprzeczyła. Temat w końcu jednak ucichł i wszystko wskazywało na to, że w Madrycie sielanka trwa dalej.
Wczoraj „The Special One” został przyłapany wraz z żoną w Londynie, gdzie rzekomo poszukiwał mieszkania. Mourinho ma już tam jeden dom, jednak jest on dla niego zbyt mały. Informacje te wywołały nową burzę w mediach, które znowu podchwyciły temat odejścia trenera z Realu Madryt.
„As” i BBC Radio nie mają wątpliwości – Mourinho może wylądować w Chelsea. Wiele mówi się o tym, że Andre Villas-Boas ostatecznie opuści Stamford Bridge. Były współpracownik „Mou” może zachować posadę, jeśli uda mu się wyeliminować z Ligi Mistrzów Napoli, co będzie zadaniem niezwykle trudnym, jeśli weźmiemy pod uwagę wynik pierwszego meczu.
Innymi klubami, do których może trafić Mourinho, są Tottenham Hotspur i Arsenal Londyn. „Koguty” po sezonie prawdopodobnie opuści Harry Redknapp, który przymierzany jest do objęcia posady selekcjonera reprezentacji Anglii. „Kanonierzy” zaś spisują się w tym sezonie zdecydowanie poniżej oczekiwań i wszystko wskazuje na to, że z klubu odejdzie w końcu Arsene Wenger. Londyńska drużyna ma poszukać nowych rozwiązań.










