Prezes Interu Mediolan, Massimo Moratti, zapowiedział, że jego klub nie jest zainteresowany ponownym pozyskaniem Mario Balotellego. Dodał także, że nie dziwią go problemy, które sprawia jego młodszy rodak.
Snajper Manchesteru City przyprawia ostatnio o ból głowy zarówno kibiców, kolegów z drużyny, jak i Roberto Manciniego. Po meczu z Arsenalem, w którym Balotelli wyleciał za czerwoną kartkę, włoski szkoleniowiec stwierdził nawet, że „The Citizens” będą próbowali sprzedać niesfornego zawodnika w letnim oknie transferowym. Napastnik reprezentacji Włoch zawieszony został na trzy spotkania, co oznacza, że mógłby pojawić się jeszcze na boisku pod koniec sezonu, ale Mancini wykluczył taką możliwość.
Marco Branca, dyrektor techniczny Interu, wyjawił w zeszłym tygodniu, że mediolańczycy chętnie widzieliby znów w swoich szeregach czarnoskórego snajpera. Możliwość transferu wykluczył jednak Moratti, który jasno i wyraźnie stwierdził, że nie ma zamiaru sprowadzać go na San Siro.
– Balotelli? Nie ma mowy. Nie widnienie on w naszych planach transferowych i widnieć nie będzie. Teraz jest zawodnikiem City i widzę, że nic się nie zmienił. On już zawsze będzie taki sam. Pewnie, jest świetnym piłkarzem, bardzo dobrym technicznie, ale to, co ma w głowie, przekreśla wszystko. Jeszcze raz zaznaczam, że nie mamy zamiaru ściągać go z powrotem do klubu – wyjawił Moratti.
Balotelli przeniósł się do Manchesteru City w 2010 roku za kwotę 22 mln funtów.










