Zdecydowanie na pierwszy plan w 11. kolejce włoskiej Serie A wysunęło się starcie budowanego na nowo za ogromne pieniądze Milanu z mistrzem Włoch, Juventusem. Miało być to formą przebudzenia dla piłkarzy Vincenzo Montelli. Może się jednak okazać, że to będzie gwóźdź do trumny dla trenera „Rossonerich”. Kolejny dobry występ zanotował w październiku Karol Linetty. Napoli natomiast kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, dając sygnał, że chce zdobyć scudetto.
Czas prześledzić najciekawsze wydarzenia 11. kolejki Serie A. Przyjrzymy się oczywiście również występom polskich piłkarzy w minionej serii spotkań.
Czas Montelli dobiegł końca?
Mniej więcej rok temu Vincenzo Montella był w siódmym niebie. Jego Milan, który jeszcze nie myślał o rewolucji sprzed sezonu 2017/2018, przystępował do hitowego meczu z Juventusem. Nikt wówczas się nie spodziewał tego, że mediolańczycy postawią się „Bianconerim”. Co więcej, nikt nie myślał, że „Stara Dama” przegra tamto spotkanie. Wtedy po raz pierwszy swoje nieprzeciętne umiejętności pokazał Manuel Locatelli, który stał się w Mediolanie bohaterem, ponieważ zapewnił Milanowi bezcenne zwycięstwo 1:0.
W jakże innych nastrojach gracze Montelli przystępowali do spotkania 11. kolejki sezonu 2017/2018. Kryzys, w jaki wpadli piłkarze Milanu, powodował frustrację kibiców i lęk Montelli przed ewentualnym zwolnieniem. Ciężko się pracuje w takiej atmosferze, a co dopiero grać tak ważny mecz jak ten przeciwko mistrzowi Włoch. Juventus, który ciągle w tabeli jest za Napoli, postanowił pokazać piłkarzom z Mediolanu, co może się stać, gdy ktoś wejdzie mistrzowi Włoch w drogę. Katem drużyny Milanu okazał się Gonzalo Higuain, z którego jeszcze rok temu wszyscy się śmiali z powodu jego nadwagi.
Milan nie pokazał absolutnie niczego, co mogłoby zagrozić Juventusowi. Najlepszym podsumowaniem gry „Czerwono-czarnych” jest moment, w którym Suso szukał formy swojej drużyny w spodenkach rywala. Nie tędy droga, panie Suso! Ten mecz dobitnie pokazał również, z czym wiąże się rewolucja, jaką Milan przed tym sezonem przeprowadził. Starcie z Juventusem udowodniło również, że robienie z Milanu drugiej Chelsea pod batutą Conte nie jest dobrym pomysłem. Najzwyczajniej w świecie w kadrze trenera Montelli nie ma takich wykonawców, jakich ma Conte. Milan, mimo przewagi w strzałach i posiadaniu piłki, nie potrafił stworzyć sobie wystarczającej okazji do zdobycia choćby gola, a Juventus klasycznie to wykorzystał.
https://www.youtube.com/watch?v=JswBJPuRstw
Co porażka z Juventusem oznacza dla trenera Montelli? Prawdopodobnie rychłe zwolnienie. Wprawdzie kibice Milanu nie robią jeszcze na trybunach czy w mieście akcji typu „Wenger out”, ale pozycja szkoleniowca „Rossonerich” wisi na bardzo cienkim włosku. Czy właściciel „Rossonerich” Yonghong Li posunie się do tak radykalnych czynów? Jest to wielce prawdopodobne, ponieważ włoskie media sportowe huczą wręcz od informacji dotyczących ewentualnego następcy trenera Montelli.
Linetty się nie zatrzymuje
Październik to z reguły świetny miesiąc dla polskiej reprezentacji i naszych piłkarzy. Wtedy to reprezentanci naszego kraju wchodzą na bardzo wysoki poziom swojej gry. Nie inaczej stało się w przypadku Karola Linettego, dla którego październik 2017 jest miesiącem wyjątkowym. Nigdy bowiem w jego karierze nie zdarzyło się wcześniej, by Linetty był aż tak bramkostrzelny. Do października w barwach „Sampy” pokonał bramkarza rywali zaledwie raz.











