W ostatnim czasie moda na kibicowanie klubom PKO BP Ekstraklasy wraca. Coraz więcej ludzi chce spędzać wolny czas razem z polskimi klubami czy to przed telewizorem, czy na stadionie. Mimo słabszego poziomu i tak konkurujemy z najlepszymi ligami na świecie. Dzisiaj sprawdzimy, jakie zainteresowanie miały w tym roku karnety i koszulki oraz jaką frekwencję generują kluby PKO BP Ekstraklasy.
Najlepsze frekwencje od lat
W trzech ostatnich sezonach padają największe frekwencje w historii naszych rozgrywek. Dzięki temu, że mamy stadiony, które mogą pomieścić kilkanaście tysięcy widzów, coraz więcej kibiców chce przychodzić na mecze. Najwięcej widzów w czasie jednego weekendu było podczas 30. kolejki ubiegłego sezonu, wtedy na stadiony przyszło ponad 144 tys. kibiców. Co ciekawe, nie było wtedy wybitnych spotkań, które zapowiadały się na świetne meczycho. Frekwencję podbił mecz przyjaźni Lecha i Cracovii, na którym był prawie komplet, czyli ponad 40 tys. ludzi. W tym sezonie najwięcej fanów było w czasie 1. kolejki, gdy przyszło prawie 143 tys. kibiców.
Liczby te zdecydowanie budzą podziw, a porównajmy je do maksymalnej pojemności, która wynosi ponad 207 tys. Oczywiście liczba całkowitej pojemności na stadionie nie równa się liczbie biletów do sprzedaży, bo na przykład na mecz Legii z Zagłębiem wszystkie bilety zostały wyprzedane, ale na spotkanie zamiast 31 800 osób, czyli tyle, ile wynosi maksymalna pojemność, przyszło tylko 25 542. Ta różnica nie wynika z tego, że blisko sześć tysięcy kibiców kupiło bilet i nie przyszło na mecz, a z tego, że na stadionie musi być bufor dystansowy. Spowodowane jest to bezpieczeństwem, aby między sektorem kibiców gospodarzy i gości była bezpieczna odległość.

Do tego w poprzednim sezonie zostały pobite dwa rekordy frekwencji na stadionach. Blisko 51 tys. kibiców przyszło na mecz Ruch – Widzew na Stadionie Śląskim, co jest rekordem wszech czasów. W 1. lidze również padł rekord w czasie derbów Trójmiasta – przyszło prawie 36,5 tys. fanów.
W poprzednim sezonie najliczniej przychodzili fani Lecha Poznań, liczba ta wynosiła średnio ok. 25 tys. na mecz, o ponad stu mniej kibiców przychodziło na mecze Legii. Na 3. miejscu uplasował się Śląsk Wrocław, który osiągnął wynik 22 481 fanów.

Sprzedaż karnetów
Obecnie PKO BP Ekstraklasa przeżywa swój złoty okres, jeśli chodzi o zainteresowanie. Wszystko to przekłada się na liczbę sprzedanych karnetów, która robi wrażenie. Sprawdźmy zatem, jak kluby PKO BP Ekstraklasy sprzedawały karnety w tym sezonie. Bez zaskoczenia na czele jest Widzew, który wyprzedał prawie cały stadion, łodzianie robią to już kolejny rok z rzędu. Na 2. miejscu jest Legia, która ustawiła limit 10 tys. karnetów i wszystkie wyprzedała. Wysoką liczbę sprzedaży wynotowała też Jagiellonia, która stałych wejściówek sprzedała ponad 7 tys. Ciekawostką jest GKS Katowice, który również ustawił limit 4 tys. i udało mu się go osiągnąć, i to 31 maja, czyli kilka dni po rozpoczęciu sprzedaży.














