Spadkowicze z PKO Ekstraklasy dobrze rozpoczęli sezon. ŁKS i Arka Gdynia pewnie wygrały swoje spotkania, za to Korona Kielce zremisowała z Chrobrym Głogów. Czym jest spowodowana tak dobra forma drużyn, które niedawno spadły z najwyższej klasy rozgrywkowej? Czy możliwy jest szybki powrót trzech spadkowiczów? Na razie możemy powiedzieć, że są w dobrej formie i na pewno mają ambicję na błyskawiczny awans.
Korona Kielce, Arka Gdynia i ŁKS Łódź z hukiem spadli z PKO Ekstraklasy. Już kilka kolejek przed zakończeniem rozgrywek wiedzieliśmy, kto spadnie. Można więc stwierdzić, że wszystkie trzy wyżej wymienione zespoły wyraźnie odstawały od reszty. Jak na razie odbiegają też od reszty w Fortuna 1. Lidze. Arka już w pierwszej połowie pokazała miejsce w szeregu GKS-owi Jastrzębie. ŁKS także bez problemów poradził sobie z Odrą Opole. Jedyne problemy miała Korona, która po wyrównanym spotkaniu zremisowała mocnym Chrobrym Głogów.
Tiki-taka w końcu przynosi efekty
Z czego zapamiętaliśmy ŁKS Łódź, gdy występował w piłkarskiej elicie? Z konsekwentnego grania od tyłu i podaniami. Próbował tak grać Kazimierz Moskal, ale też Wojciech Stawowy, który w trakcie sezonu został szkoleniowcem „Rycerzy Wiosny”. W PKO Ekstraklasie jednak łodzianie się zbłaźnili takim podejściem. Po pierwszym meczu nowego sezonu można stwierdzić, że w końcu oczekiwana gra przynosi efekty. W postaci zwycięstw, a nie tylko cieszenia oka.
ŁKS pokazuje też, że ważna jest konsekwencja. Wszedł do ekstraklasy dość niespodziewanie, nie przebudował jednak kadry. Spodziewał się, że spadnie. Teraz wydaje się, że kadra jest lepsza od tej sprzed roku. Jan Sobociński w ekstraklasie sobie nie radził, jego niektóre mecze były fatalne, błąd gonił błąd. Obecnie wyrasta na ważną postać w ŁKS-ie. Można powiedzieć, że ponownie, gdyż przed awansem zapowiadał się na solidnego obrońcę.
https://twitter.com/Pawel7231_PL/status/1300531660073689091
Ofensywna, otwarta, czasami bezkompromisowa piłka Wojciecha Stawowego doprowadziła do pierwszego zwycięstwa „Rycerzy Wiosny”. Choć warto przypomnieć, że już wcześniej ŁKS ograł w Pucharze Polski Śląsk Wrocław. W meczu z Odrą Opole łodzianie zdecydowanie przeważali, a najlepiej pokazuje to wysoki wynik 4:0. Dobrze zaprezentowali się krytykowani wcześniej Pirulo i Łukasz Sekulski. Kibice ŁKS naprawdę mogą być dumni, gdyż wygląda na to, że ich klub wyrasta na faworyta 1. ligi. W końcu wszystko się ustabilizowało w klubie, oczywiście oprócz szarpanej, ale skutecznej gry za kadencji Wojciecha Stawowego.
Stabilizacja w Gdyni
W ostatnich latach Arka balansowała na krawędzi spadku do 1. ligi. Co roku było blisko, ale zawsze na koniec arkowcy byli nad kreską. W końcu nadszedł jednak moment, w którym Arka ponownie zawitała na drugi szczebel rozgrywkowy. Czy na długo? Po 1. kolejce można mieć wątpliwości. GKS Jastrzębie to może nie najtrudniejszy rywal, lecz na pochwałę zasługuje styl, w którym został pokonany. Ireneusz Mamrot wraz z nowym prezesem stworzyli drużynę, która będzie się biła o awans.











