Mijający sezon okazał się nad wyraz dobry dla młodych graczy Realu Madryt. Znakomita większość drużyn młodzieżowych zdobyła mistrzostwo Hiszpanii lub inne znaczące tytuły.
Z pewnością najważniejszym tytułem było wygranie w Lidze Honoru, którą można określić mianem nieoficjalnych mistrzostw Hiszpanii U-18. Juvenil A, bezpośrednie zaplecze Castilli, wyprzedził Atletico i Real Valladolid. Wcześniej młodzi gracze Realu wygrali również mistrzostwo Madrytu. Wygrana w Lidze Honoru dała im awans do rozgrywek o Puchar Mistrzów, w których również Juvenil okazał się najlepszy. Do potrójnej korony brakuje mu już tylko Pucharu Króla, w którym rozgrywane są aktualnie półfinały.

Tytuły mistrzowskie zdobyły również sekcje Juvenil B, Juvenil C, Cadete A, Cadete B, Infantil A, Infantil B i Benjamin. O tytuł wciąż walczy Alevin A, który na kolejkę przed końcem zajmuje pierwsze miejsce. Co ciekawe, pierwszym bramkarzem tej drużyny jest niejaki Luca Zidane Fernandez. Zbieżność nazwisk nieprzypadkowa – syn słynnego Francuza jest dobrze zapowiadającym się golkiperem. Jak sam twierdzi, jego największym wzorem jest oczywiście Iker Casillas. Podążając tym samym, francuskim tropem, znajdujemy jeszcze jednego Zidane’a. Enzo jest środkowym pomocnikiem sekcji Cadete B.
Jak widać, młodsze drużyny Realu Madryt radzą sobie bardzo, bardzo dobrze. Wygrali znakomitą większość turniejów, lig i tytułów. Ale na koniec trzeba zadać sobie pytanie: i co z tego?
Przecież szanse na grę w pierwszej drużynie giganta dostanie najwyżej kilku, znacznie więcej zasili ekipy rywali Realu i być może za kilka lat będą strzelali gole w Primera Division. Niestety, od kilku lat w Madrycie patrzy się nie na talent, ale na pieniądze.











