Legia Warszawa w swoim ostatnim ligowym meczu w tym roku podejmie Cracovię. Mistrzowie Polski już zapewnili sobie spokojną zimę na fotelu lidera. Jeśli wygrają w niedzielę, umocnią się jeszcze na swojej pozycji. Zadanie nie będzie jednak łatwe. Rywalem broniących tytułu piłkarzy będzie zespół, który zaskakuje w tym sezonie wszystkich. Cracovia, zakładana przed sezonem jako kandydat do spadku, radzi sobie nadspodziewanie dobrze i może sprawić niespodziankę przy Łazienkowskiej.
Legia mimo pierwszego miejsca w tabeli zaliczyła kilka wpadek. W dotychczasowych dwudziestu spotkaniach wygrała trzynaście razy, a przegrała aż sześć. Jeden mecz zakończył się remisem. Razem daje to 40 punktów i trzy punkty przewagi nad drugim Górnikiem. Dodatkowo w ostatnich trzech spotkaniach legioniści przegrali dwa razy. Po kompromitacji w Bielsku-Białej i porażce 0:1 na trenera Jana Urbana poleciały gromy. Wydawało się, że to tylko wypadek przy pracy, gdy w kolejnym meczu mistrzowie Polski pewnie pokonali Ruch Chorzów 2:0. Jednak przed tygodniem w Gdańsku Lechia zwyciężyła 2:0 nad „Wojskowymi”, którzy pokazali się z fatalnej strony. W czwartek warszawianie poprawili sobie humory, wygrywając na Cyprze z Apollonem Limassol 2:0. W tym sezonie Legia grała na Łazienkowskiej dziewięć razy i tylko raz schodziła ze swojego boiska pokonana. Najlepszym strzelcem zespołu jest Władimir Dwaliszwili, który zdobył dotychczas dziewięć bramek.
Cracovia jest pozytywną niespodzianką ekstraklasy. Beniaminek radzi sobie znakomicie. W dwudziestu spotkaniach „Pasy” zgromadziły 30 punktów i zajmują 6. lokatę w tabeli. Dotychczas krakowianie dziewięć razy wygrywali, osiem przegrali, a trzy razy mecze zakończyły się podziałem punktów. Ostatnio podopiecznym Wojciecha Stawowego nie wiodło się najlepiej. Zaliczyli cztery mecze bez zwycięstwa, remisując z Piastem, a przegrywając z Koroną, Lechem i Ruchem. Ostatnie dwa spotkania rozstrzygnęli jednak na swoją korzyść, pokonując u siebie Lechię Gdańsk 2:1 i Zagłębie Lubin 2:0. Beniaminek jest najlepszym zespołem ligi pod względem punktów zdobytych na wyjeździe. W dziesięciu spotkaniach w roli gości udało mu się zdobyć 17 punktów. „Pasy” zdołały wygrać pięć meczów, dwa zremisować, a trzy razy nie udało się wywieźć ani jednego punktu. Najwięcej bramek w zespole ma Dawid Nowak, który w tym sezonie już siedem razy pokonywał bramkarzy rywali.
– My zawsze jesteśmy faworytem. Szanujemy oczywiście każdego rywala, uczy nas tego życie. Cracovia stara się grać w piłkę. Z „Pasami”nie będzie łatwo, ponieważ z nikim nie wygrywamy różnicą kilku goli. Nasze mecze są wyrównane, ale znamy swoją wartość, szczególnie u siebie – powiedział dziennikarzom trener Legii, Jan Urban.
Menedżer krakowian, Wojciech Stawowy, przyznał, że jego zespół nie jest faworytem i trudno będzie wywieźć z Warszawy jakieś punkty. – Zagramy na terenie mistrza Polski z drużyną, która jest najsilniejsza kadrowo w naszym kraju. Latem podejmowaliśmy Legię i przegraliśmy, teraz przyszedł czas na rewanż. Na tle tego zespołu chcemy porównać, co zmieniło się u nas od sierpnia.










