Arkadiusz Milik swój debiut w barwach Ajaksu przypieczętował zdobytą bramką oraz asystą. Mistrz Holandii w pierwszym sparingowym starciu rozgromił IV-ligowca SDC Putten 13:1. Postanowiliśmy więc przerwać na chwilę mundialowe szaleństwo i sprawdzić, jak poza granicami radzi sobie reprezentant naszego kraju.
Ajax to bez wątpienia jedna z czołowych drużyn Europy. Dlatego też załapanie się w niej do wyjściowego składu nie należy do najłatwiejszych zadań. Jak twierdzi jednak Milik, piłka to przede wszystkim partnerstwo: – Kolegów z drużyny traktuję jak partnerów do gry, a nie jako konkurentów. Reprezentant Polski przyznaje także, że w Amsterdamie chciałby pozostać na dłużej: – Nie ukrywam, że brakuje aklimatyzacji w jednym miejscu i pozostania na dłuższy okres w jednym klubie. Chciałbym tutaj pograć przez dłuższy czas.
W swoim debiutanckim występie w Ajaksie zaliczył Pan pierwsze trafienie oraz asystę. Jak się Pan czuje po wczorajszym meczu?
Wczorajszy mecz był bardziej bazą treningową i grą kontrolną pod kątem przygotowania do sezonu. Wiadomo, że wynik był bardzo wysoki, byliśmy podzieleni na dwa składy, dlatego tak jak mówię, powinniśmy to rozpatrywać bardziej jako trening przygotowawczy. Każdy musiał wybiegać swoje minuty i na tym nam też najbardziej zależało.
Zaaklimatyzował się Pan już w zespole?
To są moje pierwsze dni. Tradycyjnie są organizowane obozy i myślę, że pomoże mi to w aklimatyzacji i w większym zrozumieniu się z chłopakami na boisku, jak i poza nim. Jeszcze dużo czasu do rozpoczęcia sezonu, ale jestem dobrej myśli.
A co poszło nie tak w Augsburgu?
Trudno powiedzieć. Przez ostatni czas nie grałem zbyt wiele. Było to jednak spowodowane czymś innym niż moją dyspozycją. Myślę, że na moją grę w Augsburgu jakiś wpływ miał również fakt, że byłem zawodnikiem wypożyczonym. To, co było, minęło, chociaż staram się wyciągać wnioski i teraz jestem zawodnikiem bardziej dojrzałym. Myślę, że pozwoli mi to przenieść moje doświadczenia do nowego klubu
Po pierwszych dniach Ajax wywarł na Panu większe wrażenie niż Augsburg?
Tak, Ajax jest o wiele większym klubem i ma o wiele większe osiągnięcia na arenie międzynarodowej niż Augsburg. Augsburg to nie ta sama półka co Ajax. Ciężko więc porównywać te dwa kluby. Augsburg dopiero od jakichś pięciu lat stał się poważniejszym, liczącym się w rozgrywkach zespołem. Poza tym Ajax posiada lepsze zaplecze treningowe, warunki treningowe czy lepszych zawodników.
Trzeba powiedzieć, że w czołowym zespole ligi holenderskiej czeka Pana ciężka walka o miejsce w podstawowym składzie. Kolegów z drużyny traktuje Pan jak konkurentów?
Nie, kolegów z drużyny traktuję jak partnerów do gry, a nie jako konkurentów.
Czyli nie obawia się Pan o miejsce w wyjściowej jedenastce?
Tego nie powiedziałem, ale na pewno będę walczył o miejsce w podstawowym składzie. W żadnym stopniu nie uważam jednak, że koledzy z boiska są moimi konkurentami. Patrzę na to bardziej, tak jak powiedziałem wcześniej, jak na partnerstwo.











