Milan rządzi w Mediolanie!


14 listopada 2010 Milan rządzi w Mediolanie!

AC Milan zdołał dziś pokonać Inter Mediolan w 274. derbach stolicy Lombardii. Jedyną i jak się okazało bezcenną bramkę zdobył Zlatan Ibrahimović, dla którego było to już szóste trafienie w rozgrywkach ligowych.


Udostępnij na Udostępnij na

Jak to zwykle bywa w derbach, ciężko było przed meczem wskazać faworyta. Na korzyść Interu z pewnością nie przemawiały kontuzje, które trapią kluczowych podopiecznych Beniteza. M.in.: Samuel, Julio Cesar oraz Maicon nie mogli wystąpić w meczu przeciwko Milanowi ze względu na problemy ze zdrowiem. Kibiców „Nerazzurrich” z pewnością ucieszył powrót Wesleya Sneijdera, który znów stał się podstawowym rozgrywającym drużyny. Massimiliano Allegri też nie mógł skorzystać ze wszystkich zakontraktowanych piłkarzy. Massimo Oddo, Filippo Inzaghi oraz Alexandre Pato musieli oglądać derby spoza boiska. Ze względu na kontuzje swoich kolegów z ataku, Robinho otrzymał szansę gry od pierwszych minut.

Ibrahimović zapewnił swojej drużynie prestiżowe zwycięstwo
Ibrahimović zapewnił swojej drużynie prestiżowe zwycięstwo (fot. skysports.com)

Pierwsza połowa przyprawiającej o wypieki na twarzy potyczki należała do piłkarzy Milanu, co zostało udowodnione w 5. minucie. Wtedy to Zlatan Ibrahimović popędził prawą stroną boiska, wbiegł w pole karne i został sfaulowany przez Marco Materazziego. Paolo Tagliavento bez wahania podyktował „jedenastkę”, którą na bramkę zamienił sam poszkodowany. Kilka minut później znów dał o sobie znać szwedzki napastnik. Tym razem to Clarence Seedorf uruchomił podaniem „Ibrę”, który podholował piłkę kilkanaście metrów i zgrał ją do wbiegającego Flaminiego. Na szczęście dla bramkarza Interu, jeden z jego obrońców zdołał w ostatniej chwili zainterweniować. Chwilę później po raz kolejny Ibrahimović próbował groźnego podania do kolegi z zespołu, lecz znów jeden z defensorów „Nerazzurrich” stanął na wysokości zadania. Po chwili Massimo Ambrosini zagrał przekątną piłkę w pole karne wprost do „Ibry”, który popisał się pięknym, lecz minimalnie niecelnym wolejem.

Z minuty na minutę Milan coraz bardziej zwalniał tempo. Pod koniec pierwszej połowy do głosu doszli piłkarze Interu. Najpierw dobrą okazję zmarnował Coutinho, który uderzył obok bramki Abbiatiego. Chwilę później Wesley Sneijder został sfaulowany tuż przed polem karnym przez Gattuso, który cudem uniknął drugiej żółtej kartki. Holender spróbował zaskoczyć bramkarza uderzeniem z rzutu wolnego, lecz jego strzał wylądował w bocznej siatce. Wynik do przerwy nie uległ zmianie i Milan schodził do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

Druga połowa nie przypominała nawet w najmniejszym stopniu pierwszej części spotkania. Tym razem to Inter poczynał sobie coraz śmielej, lecz nie na tyle, aby stworzyć groźną sytuację bramkową. Podopieczni Beniteza ograniczali się do strzałów z dystansu, główną rolę odgrywał Sneijder. Milan odpowiadał sporadycznymi i nieskutecznymi kontrami, aż do 60. minuty meczu. Wtedy to Goran Pandev sprowokował Ignazio Abate, przez co doszło do małej przepychanki między piłkarzami. Macedończyk doskonale wiedział, co robi, ponieważ włoski obrońca dostał za ten incydent drugą żółtą i w konsekwencji czerwona kartkę. Od tego momentu piłkarze Milanu nawet nie starali się tworzyć kontrataków, lecz ograniczali się do jak najszybszego wybicia piłki na połowę rywala.

Mimo przewagi liczebnej, Inter nie zdołał stworzyć sobie żadnej groźnej sytuacji. Jego strzały z dystansu raz po raz wyłapywał Abbiati, a czujna w tym obrona Milanu nie pozwoliła na realne zagrożenie, strzeżonej niczym legendarne Termopile, bramki swojego golkipera. Do przykrego incydentu doszło w 66. minucie meczu, kiedy to rozpędzony Ibrahimović wpadł na Marco Materazziego, przez co włoski defensor musiał opuścić boisko na noszach.

„Rossoneri” nie dali już sobie wbić gola i mecz zakończył się wygraną podopiecznych Allegriego. Dzięki temu zwycięstwu Milan powraca na fotel lidera Serie A i będzie mógł chełpić się wygraną w prestiżowych derbach, aż do następnego spotkania z odwiecznym rywalem zza miedzy.

Komentarze
Ricardo7 (gość) - 14 lat temu

Milan dał z siebie wszystko ale te sytuacje które
Milan nie wykorzystał powinien wygrać 5-0 a inter
nawet by nie pisną

Odpowiedz
~KWN10 (gość) - 14 lat temu

O to chodziło !! Forza Milan !!!

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze