Walijski klub na co dzień występujący w Premier League, Swansea City, pozyskał bramkostrzelnego pomocnika Rayo Vallecano Miguela „Michu” Pereza Cuestę.

Po niezwykle udanym sezonie w barwach „Franjirrojos” (15 bramek w 37 ligowych występach) Michu doszedł do porozumienia z zespołem z Liberty Stadium. 25-letni Hiszpan związał się z nowym klubem trzyletnią umową, a kwota transferu wyniosła 2 miliony funtów.
Michu jest trzecim nowym nabytkiem duńskiego menedżera Michaela Laudrupa tego lata. Wcześniej do Swansea dołączyli Chico i Jonathan de Guzman. Zakup Cuesty w dużej mierze wynikał z faktu utraty innego ofensywnego zawodnika – Gylfiego Sigurdssona (przeszedł do Tottenhamu), więc włodarze klubu z Glamorgan Street sięgnęli po 26-latka, którym wcześniej interesowały się także Manchester United i Liverpool.
Zadowolenia z przenosin nie krył przede wszystkim wspomniany menedżer „The Swans”, Michael Laudrup: – To fantastyczny transfer. Mówimy o zawodniku, który zdobył 15 bramek w lidze hiszpańskiej, grając w małym klubie, który uratował się przed degradacją w ostatniej minucie ostatniego meczu. To okazja.
– Kiedy widzisz te wielkie gazety w Hiszpanii i ludzi komentujących to, jak mogliśmy zakontraktować takiego gracza, wydając tak mało pieniędzy, to znaczy, że hiszpańska gospodarka naprawdę musi mieć się źle. To trudny moment dla klubów w Hiszpanii i ten transfer najlepiej to pokazuje.











