Znamy już połowę ćwierćfinalistów tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, a kolejne drużyny poznamy we wtorek i środę. Emocji nie powinno zabraknąć, bo czeka nas kilka istotnych pojedynków. Swoją opinią na temat spotkań Ligi Mistrzów podzielił się były trener m.in. Jagiellonii Białystok, Lecha Poznań i Zagłębia Lubin – Czesław Michniewicz.

iGol.pl: Drużyna Realu Madryt dopięła swego i wygrała na Old Trafford z Manchesterem United 2:1. Uważa Pan, że podopieczni Jose Mourinho mają duże szanse, aby zdobyć upragnioną Ligę Mistrzów ?
Czesław Michniewicz: Tak, bo skoro wyszli z takiej opresji jak w meczu z Manchesterem, pokazując, że są mocny zespołem, odradzając się. Niekiedy wydawało się, że ta drużyna nic nie zdobędzie w tym sezonie. Na pewno jest jednym z faworytów.
Juventus Turyn od dłuższego czasu pokazuje, że chce odegrać znaczącą rolę podczas tegorocznej edycji Champions League. Podopieczni Antonio Conte mogą awansować do wielkiego finału, a nawet go wygrać ?
Z pewnością tak, bo Juventus gra bardzo interesującą piłkę. Ciągle występuje z takim samym ustawieniem taktycznym, z trójką obrońców. Przyjemnie się to ogląda, bo gra Juventusu jest bardzo dobra i skuteczna, a zarazem widowiskowa. W moim odczuciu jest jednym z faworytów.
Celtic Glasgow w fazie grupowej pokazał m.in. w obu meczach z Barceloną, że może stoczyć równorzędną walkę. Jednakże w pojedynkach ze „Starą Damą” nie udało się tego dokonać. Czym było to spowodowane?
Myślę, że trafił na lepszy zespół, który bardzo dobrze gra pod względem taktycznym i ma kilka indywidualności. Uważam, że to było głównym czynnikiem.
Zespół Borussii Dortmund z trzema Polakami w składzie pewnie pokonał drużynę Szachtara Donieck 3:0 i awansował do ćwierćfinału. Niemiecki klub może sprawić niespodziankę w Lidze Mistrzów?
Borussia pokazała się bardzo dobrze w fazie grupowej na tle Realu Madryt. Można powiedzieć, że zmasakrowała Szachtar Donieck, który dobrze radził sobie w rozgrywkach grupowych. Jeżeli utrzyma tę formę, a ma łatwiejsze zadanie niż inni, bo nie liczy się znacząco w Bundeslidze i odpadła w Pucharze Niemiec, więc wszystko swoje siły może skierować na Ligę Mistrzów. Na pewno będzie groźna na każdym kroku.
W tej edycji Champions League Robert Lewandowski zadowala swoją skutecznością, zdobywając pięć bramek. Uważa Pan, że napastnik reprezentacji Polski może powiększyć swój dorobek bramkowy?
Z pewnością tak, bo jest naprawdę w dobrej dyspozycji i drużyna mu ufa i on ufa jej. Często znajduje się w sytuacjach bramkowych i to widać w każdym momencie jego gry na boisku.










