Pod koniec poprzedniego sezonu wydawało się, że odejście Leo Messiego z Barcelony jest kwestią pewną. Słynny burofax wysłany przez Leo, wszystko zdawało się zmierzać do końca wielkiej kariery Argentyńczyka na Camp Nou. Los spłatał jednak figla Leo i genialny wychowanek „Blaugrany” zmuszony był zagrać jeszcze jeden sezon w barwach „Dumy Katalonii”. Tego lata Leo po wygraniu Copa America przylatywał z wakacji podpisać nowy kontrakt. Na to nie pozwoliły jednak problemy finansowe klubu z Katalonii. Messi ze łzami w oczach musiał pożegnać się z ukochanym klubem.
Przejście do PSG wydawało się od początku jedyną realną opcją. Gdyby kilka dni wcześniej Manchester City nie zakontraktował Jacka Grealisha, być może to właśnie klub z Manchesteru włączyłby się do walki o podpis kapitana reprezentacji Argentyny. Wobec braku konkurencji PSG w spokoju mogło przeprowadzić rozmowy kontraktowe z ojcem Leo i czekać na oficjalny podpis pod nowym dwuletnim kontraktem z opcją przedłużenia o rok.
Istotnym czynnikiem na pewno była obecność w Paryżu Neymara, wielkiego przyjaciela Leo z czasów wspólnej gry w Barcelonie. Sieć obiegło zdjęcie obu panów spędzających razem wakacje w towarzystwie innych gwiazd PSG. Marzenie Neymara o ponownej wspólnej grze z Messim stało się faktem. Szejk Nasser Al-Khelaifi zakpił ze wszystkich w tym okienku transferowym. Pokazał, że finansowe fair play średnio go interesuje. Zagrał w Football Managera w prawdziwym piłkarskim życiu. Czwórka Messi – Neymar – Mbappe – Di Maria wygląda przerażająco dla każdej defensywy.
Przyszłość Mbappe
Czy Kylian Mbappe zostanie w Paryżu? Tak naprawdę to chyba jedyne pytanie, jakie będą sobie stawiać kibice PSG do końca okienka transferowego. Trudno wymarzyć sobie lepsze mercato w wykonaniu jakiegokolwiek zespołu na świecie. Kilkanaście lat wcześniej w Madrycie zmontowali sobie „Galacticos”, to, co powstało teraz w Paryżu, chyba trzeba nazwać zespołem z innej planety.
Jednak punkt widzenia zmienić się może, gdy z Paryża potencjalnie odejdzie młody Francuz. Jeśli do tego dojdzie, siła ognia znacząco spadnie, co do tego nikt nie ma żadnych wątpliwości. Kylian już nie raz pokazał, że jest gwarancją kilkudziesięciu bramek na sezon.
Tym bardziej ekscytująca wydaje się być potencjalna współpraca z Leo Messim. Trudno znaleźć w futbolu kogoś o lepiej wycyrklowanych podaniach za linię obrony rywala niż Argentyńczyk. Mbappe takie piłki za plecy defensywy przeciwnika uwielbia i to właśnie z wolną przestrzenią przed sobą jest być może najgroźniejszy na świecie. O szybkości Francuza przekonał się już niejeden obrońca na świecie.











