Mateusz Żukowski błysnął w pierwszej rundzie pucharu Niemiec. Polski napastnik dwukrotnie trafił do siatki w meczu z Bahlinger SC, a jego 1. FC Magdeburg pokonał na wyjeździe niżej notowanego rywala 4:0. Żukowski oba gole strzelił w pierwszej połowie, a w drugiej miał dodatkowo kilka sytuacji na poprawienie swojego dorobku. Tak się jednak nie stało, ale istotne, że drużyna z 2. Bundesligi awansowała do następnej rundy.
Żukowski show w DFB Pokal
Mateusz Żukowski po raz kolejny potwierdza, że jego forma strzelecka nie jest przypadkiem. 1. FC Magdeburg w 1/32 finału pucharu Niemiec mierzył się na wyjeździe z SC Bahlinger, występującym w Oberlidze Baden-Wurttemberg. Jednym z głównych aktorów tego widowiska był właśnie polski napastnik, który popisał się dubletem. Żukowski dał prowadzenie swojej drużynie już w 5. minucie, wykorzystując błąd obrońców w polu karnym.
Magdeburg nie rozgrywał tego spotkania na wysokich obrotach, ale i murawa nie była najwyższych lotów – więc i trzeba było niwelować ryzyko potencjalnych urazów. Niżej notowany rywal miewał zatem momenty gdzie mógł pograć więcej piłką i stwarzał sobie czasami dobre sytuacje. Niewiele to przyniosło, a dodatkowo w 31. minucie goście zdołali podwyższyć prowadzenie. Tuż przed przerwą drużyna z 2. Bundesligi prowadziła już 3:0, a drugiego gola tego dnia strzelił Mateusz Żukowski. Mniej widoczny przez jakiś czas snajper dostał podanie przed polem karnym i fenomenalnie przymierzył, nie dając szans bramkarzowi.
W drugiej odsłonie spotkania Żukowski miał sporo okazji do tego, by dołożyć kolejne trafienia. Zabrakło jednak nieco skuteczności, a i bramkarz Bahlinger SC potrafił zatrzymywać go w świetny sposób. Magdeburg zdołał jednak dołożyć jeszcze czwarte trafienie, a dokonał tego Falko Michel. Defensywny pomocnik podobnie jak i nasz zawodnik zanotował w tym meczu dublet.











