Do nieprawdopodobnego meczu doszło dzisiaj w Bydgoszczy. Przy pustych trybunach przy ulicy Gdańskiej Zawisza rozbił i upokorzył zespół Piasta Gliwice, wygrywając 6:0! Bohaterem spotkania został Michał Masłowski, który zdobył cztery bramki!

Pierwsza połowa to popis siły ofensywnej piłkarzy Ryszarda Tarasiewicza. W 12. minucie po dośrodkowaniu Petasza z rzutu wolnego idealnie odnalazł się Masłowski i precyzyjnym strzałem głową otworzył wynik spotkania. Nie popisał się Klepczyński, który w prosty sposób minął się z piłką. W 21. minucie było już 2:0. Idealnie na głowę świetnie wbiegającego Masłowskiego zagrał Lewczuk, a pomocnik gospodarzy zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu! Trzeba dodać, że akcja poprzedzona była fenomenalnym rozprowadzeniem gry przez Strąka, który świetnie wypatrzył i uruchomił skrzydłowego.

Po 36. minutach goście byli już na kolanach. Z rzutu wolnego dośrodkował Petasz, na krótkim słupku idealnie odnalazł się Lewczuk i kolejnym bardzo dobrym uderzeniem głową znokautował „Piastunki”, podwyższając na 3:0. Piłkarze Marcina Brosza nie mieli argumentów przeciwko mądrze grającym piłkarzom „Czarno-niebieskim”. Dopiero w doliczonym czasie gry z rzutu wolnego próbował Podgórski, jednak Wojciech Kaczmarek bez problemu obronił strzał kapitana gości.

W 46. minucie Luis Carlos trafił do siatki, jednak Tomasz Musiał słusznie odgwizdał spalonego pomocnika „Rycerzy Kujaw”. Już minutę później w zamieszaniu w polu karnym Michał Masłowski popisał się przytomnością umysłu godną Xaviego Hernandeza i pięknym lobem z 10. metra skompletował hat-tricka! To nieprawdopodobnie, jednak Masłowskiemu ciągle było mało. W 59. minucie pomocnik „Zetki” idealnie uderzył zza pola karnego zaraz po przyjęciu, tuż obok słupka. Trela był bez szans, a piłkarze Ryszarda Tarasiewicza cieszyli się z piątek bramki. Co za kunszt, co za mecz Masłowskiego!












